Alleluja - Wierzyć dzisiaj - Homilie, Kazania, Rekolekcje
&mi&mi&mi&mi
.
http://kazania.org || - www.homilie.org || - o mojej pracy w Afryce
KAZANIA I HOMILIE
Szukaj kazań w internecie
Google
WWW www.kazania.org
Kliknij Ctrl + aby powiększyć litery.
Jezus jest moim Panem !                                                 www.kazania.org                                   www.homilie.org
|| strona główna || Fides || Zenit || Watykan || pobierz moją stronę z kazaniami || życiorysy świętych || Salwatorianie || przykłady do kazań || Poleć znajomym || Samotne matki || Katechizm Kościoła Katolickiego || Modlitwa przez wstawiennictwo Sługi Bożego Jana Pawła II || Materiały homiletyczne na CD || Zajrzyj tutaj || Refleksje o wierze || Internetowa Szkoła Filozoficzna || Forum Alleluja || Alleluja.pl || Tu można wpisać komentarz || A tu zobaczyć komentarze innych || Wyszukiwarka || Pismo Św. || kalendarz liturgiczny || Poezja Religijna || Rekolekcje Wielkopostne || tu do pobrania kazanie na Wielki Czwartek o Eucharystii w wersji audio || Adopcja Serca || Bardzo piękne i wymowne strony Watykańskie: || po angielsku || po francusku || Rekolekcje Wielkopostne || Kazania Pasyjne ||
.
.
Rok Liturgiczny "C" dzisiaj: 11 marca 2010 - imieniny: Konstantego i Benedykta
Homilie: || 14.03 - IV Niedziela WP - C || 21.03 - V Niedziela WP - C || 28.03 - Niedziela Palmowa - C
- Rekolekcje Wielkopostne - Rekolekcje Wielkopostne - Serwis Wielkopostny - Drogi Krzyżowe
- Kazania Pasyjne - I Niedziela Wielkiego Postu - II Niedziela Wielkiego Postu - III Niedziela Wielkiego Postu - IV Niedziela Wielkiego Postu - V Niedziela Wielkiego Postu - Niedziela Palmowa
Drogi Księże, Gościu, skorzystałeś z kazania lub homilii na tej stronie? I dobrze, bardzo się cieszę, że moja praca w czymś pomogła. Teraz kolej na Twoją pomoc. Stać Cię przecież na to :-). Chrystus przecież powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.” (Mt 25:40) zajrzyj tutaj . A tutaj propozycja CD z materiałami homiletycznymi zawartymi na tej stronie. Różaniec: Tajemnice Radosne || Tajemnice Bolesne || Tajemnice Chwalebne ||nowa edycja serwisu „Wierzyć dzisiaj” ... zapraszam do testowania nowej edycji mojego serwisu na adresie www.kazikq.kazania.org lub www.slowo.homilie.org . II Niedziela po Wielkanocy - Nowenna do Miłosierdzia Bożego
.




mirror tej strony

- - Wielki Post …

- Rekolekcje Wielkopostne ver.1
- Rekolekcje Wielkopostne ver. 2
- Serwis Wielkopostny
- Drogi Krzyżowe

Tutaj znajdziesz pliki do druku z komentarzami liturgicznymi na:
- pierwszy tydzień Wielkiego Postu
- drugi tydzień Wielkiego Postu
- trzeci tydzień Wielkiego Postu
Teksty te mogą być drukowane tylko i wyłącznie na potrzeby głoszenia Słowa Bożego z ambony. Nidgy w formie książkowej lub dla celów komercyjnych.

- - Kazania Pasyjne

- I Niedziela Wielkiego Postu

- II Niedziela Wielkiego Postu

- III Niedziela Wielkiego Postu

- IV Niedziela Wielkiego Postu

- V Niedziela Wielkiego Postu

- Niedziela Palmowa



Czy upływający czas zbliża Cię do Boga ?
Jan Paweł II

Locations of visitors to this page


Testament Papieża
Odmawiajmy Różaniec o beatyfikację Jana Pawła II
Część Radosna
Część Bolesna
Część Chwalebna
Tajemnica Światła


blogi - strony:
- Knights of Columbus – 7599 - Father Bonner Council in Edmonton at the St. Thomas More Parish
- Knights of Columbus w Polsce
- - posty
- - Kazania i Homilie na blogu
- - blog angielski
- - krótkie opowiadania
- - refleksje o wierze
- - Kazania
- - Komory
- - Filozofia
- - Spoko
Możesz pomóc:
- pomóż Jackowi
- pomóż potrzebującym
- możesz pomóc ...
- ktoś czeka na pomoc ...
- domy samotnej matki
- ośrodki opiekuńcze

Liturgia Godzin
- Liturgia Godzin - Polska
- Liturgia Hodin – Słowacka
- Liturgy of the Hours - Angielska
- La Liturgie des Heures - Francuska

Książki:
- Oriana Falalci – Wściekłość i duma, Siła rozumu, Wywiad z sobą samą. Apokalipsa
- Andrzej Szyjewski - Religie Czarnej Afryki
Rafał A. Ziemkiewicz - Michnikowszczyzna. Zapis choroby
Weigel George - Katedra i sześcian
Ks. Józef Tischner - Drogi i bezdroża miłosierdzia
Thomas E. Woods - Jak Kościół Katolicki zbudował cywilizację...
- Ann Coulter - Godless: The Church of Liberalism
- Vittorio Messori – Śledztwo w sprawie Opus Dei
- Vittorio Messori – Czarne karty Kościoła

Warto przeczytać:
- Castenada - Gdy rozum śpi budzi się lewica
- Arabia - Chrześcijanie świata arabskiego
- Polonus – blog Hioba
- Zaglądnij na stronę o misjach
- Dryfowanie I
- Kalendarz Liturgiczny Parafii w Pustkowie
- Czas bezkarności minął
- Człowiek bez znaku
- Autodestrukcja
- Wywiad z Kardynałem
- Dom rodzenia
- Zło strukturalne
- Przywrócić nadzieję
- 14 kłamstw prezydenta
- Kościół Katolicki dziś
- I Były ksiądz, czy jeszcze człowiek?
- II Spóźnione miłosierdzie
- III Nie liczę na miłosierdzie
- Teologia po Auschwitz

wyszperane dla Was
- naprawdę drastyczne zdjęcia
- Magdalena – pomoc dziewczętom wykorzystywanym
Homilie i Kazania:

- Ojca Świętego

- Po angielsku
- Homilies, Sermons
- Catholic Homilies
- Archive of Homilies
- Homilies in English
- Homilies by Fr Phil Bloom
- Homilies by Fr Alex

- Po Francusku
- Homélie par B. Lafrenière
- homélie pour chaque jour
- Homélie
- Le Jour du Seigneur

- Baza przykładów
- Przykłady do kazań
- Pomoce Duszpasterskie

Fragmenty książki
moja książka

login:

hasło:

pracowałem w:
- Zairze
- Tanzanii
- na Komorach
pracuję:
- obecnie w Kanadzie :-)


uczyłem:
- filozofii

email:
Zamiast e-maila wpisz się do księgi gości:
postać ulepszona

stare 2010:
2010
marzec
luty
styczeń
2009
2008
2007
2006
2005
2004
2003
2002

Archiwum za:

2002
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2003
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2004
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2005
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2006
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2007
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2008
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2009
styczeń
luty
marzec
kwiecień
maj
czerwiec
lipiec
sierpień
wrzesień
październik
listopad
grudzień

2010
styczeń
luty

statystyka moich stron
Od 9 czerwca 2002 roku odwiedziło tę stronę
2827578 gości
na stronie jest obecnie 8 gości

szukaj na mojej stronie

Kazania na Rok C : :
  • I Niedziela Adwentu – C
  • II Niedziela Adwentu – C
  • III Niedziela Adwentu - C
  • IV Niedziela Adwentu - C
  • II Niedziela w Okresie Bożego Narodzenia - A, B, C
  • Niedziela Chrztu Pańskiego - C
  • II Niedziela w ciągu roku - C
  • III Niedziela w ciągu roku – C
  • IV Niedziela w ciągu roku - C
  • V Niedziela w ciągu roku - C
  • VI Niedziela w ciągu roku – C
  • VII Niedziela w ciągu roku – C
  • Środa Popielcowa
  • Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Druga Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Trzecia Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Czwarta Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Piąta Niedziela Wielkiego Postu – C
  • Niedziela Palmowa
  • Wielki Czwartek
  • Wielki Piątek - C
  • Wielka Sobota – Wigilia Paschalna
  • Niedziela Wielkanocna
  • Poniedziałek Wielkanocny
  • II NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • III NIEDZIELA WIELKANOCNA – C
  • IV NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • V NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • VI NIEDZIELA WIELKANOCNA - C
  • Wniebowstąpienie Pańskie - rok C
  • Zesłanie Ducha Świętego - rok C
  • Uroczystość Trójcy Przenajświętszej - rok C
  • VII Niedziela w ciągu roku – C
  • VIII Niedziela w ciągu roku – C
  • IX Niedziela w ciągu roku – C
  • X Niedziela w ciągu roku – C
  • Uroczystość Bożego Ciała – C
  • XI Niedziela w ciągu roku – C
  • Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – C
  • XII Niedziela w ciągu roku – C
  • XIII Niedziela w ciągu roku - C
  • XIV Niedziela w ciągu roku - C
  • XV Niedziela w ciągu roku – C
  • XVI Niedziela w ciągu roku – C
  • XVII Niedziela w ciągu roku – C
  • XVIII Niedziela w ciągu roku - C
  • XIX Niedziela w ciągu roku – C
  • XX Niedziela w ciągu roku - C
  • XXI Niedziela w ciągu roku – C
  • XXII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXIII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXIV Niedziela w ciągu roku – C
  • XXV Niedziela w ciągu roku – C
  • XXVI Niedziela w ciągu roku – C
  • XXVII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXVIII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXIX Niedziela w ciągu roku – C
  • XXX Niedziela w ciągu roku – C
  • XXXI Niedziela w ciągu roku - C
  • XXXII Niedziela w ciągu roku – C
  • XXXIII Niedziela w ciągu roku - C
  • Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata – rok C


  • Drogi Krzyżowe : :
  • Droga Krzyżowa I
  • DROGA KRZYŻOWA II - biblijna
  • Droga Krzyżowa Prawdy (III)
  • DROGA KRZYŻOWA IV
  • DROGA KRZYŻOWA V
  • DROGA KRZYŻOWA VI - Biblijna
  • DROGA KRZYŻOWA VII – WIELKI PIĄTEK
  • Droga Krzyżowa z Colloseum


  • Rekolekcje Wielkopostne :
  • Rekolekcje Wielkopostne - I
  • Rekolekcje Wielkopostne - II
  • Rekolekcje Wielkopostne - III
  • Rekolekcje Wielkopostne – IV
  • Rekolekcje Wielkopostne – V
  • Rekolekcje Wielkopostne – VI
  • Rekolekcje Wielkopostne – VII
  • Rekolekcje Wielkopostne – VIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – IX
  • Rekolekcje Wielkopostne – X
  • Rekolekcje Wielkopostne – XI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XIV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XVI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XVII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XVIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XIX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXIV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXVI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXVII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXVIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXIX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXX
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXI
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXIII
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXIV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXV
  • Rekolekcje Wielkopostne – XXXVI


  • Kazania na Uroczystości i Święta :
  • Wigilia Bożego Narodzenia
  • Boże Narodzenie
  • 25 grudnia 2001
  • 25 grudnia 2002
  • 26 grudnia – Św. Szczepana Męczennika
  • 27 grudnia – Św. Jana Ewangelisty
  • 28 grudnia – Św. Młodzianków Męczenników
  • 1 stycznia – Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
  • 6 stycznia – Objawienie Pańskie
  • Nawrócenie św. Pawła - 25 stycznia
  • Ofiarowanie Pańskie - 2 lutego
  • Katedry św. Piotra, Apostoła - 22 lutego
  • 4 marca - św. Kazimierza
  • 19 Marca - św. Józefa
  • Zwiastowanie Pańskie - 25 Marca
  • Św. Wojciecha - 23 kwietnia
  • Św. Marka Ewangelisty - 25 kwietnia
  • 3 Maja
  • Św. Stanisława, Biskupa i Męczennika - 8 Maja
  • Świętego Macieja Apostoła - 14 maja
  • 31 maja - Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny
  • 24 Czerwca - Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela
  • 29 czerwca - Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła
  • 3 lipca - Święto św. Tomasza Apostoła
  • 25 lipca - Święto św. Jakuba Apostoła
  • 6 sierpnia - Przemienienie Pańskie
  • 15 sierpnia - Wniebowzięcie NMP
  • 26 sierpnia - Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej
  • 8 września - Narodzenie N.M.P.
  • 14 września - Podwyższenie Krzyża świętego
  • 21 września - Świętego Mateusza - Apostoła i Ewangelisty
  • 29 września - Świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała
  • 18 października - Świętego Łukasza - Ewangelisty
  • 28 października - Świętych Szymona i Judy Tadeusza Apostołów
  • 1 Listopada - Uroczystość Wszystkich Świętych
  • 2 Listopada – Dzień Zaduszny
  • 9 Listopada – Poświęcenie Bazyliki św. Jana na Lateranie
  • 30 Listopada – Św. Andrzeja Apostoła
  • 8 grudnia – Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny
  • Wigilia Bożego Narodzenia
  • 25 grudnia 2003
  • 1 stycznia 2004 – Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
  • 25 stycznia - święto Nawrócenia św. Pawła
  • 25 stycznia - Nawrócenie św. Pawła
  • Święto św. Bartłomieja - Apostoła - 24 sierpnia
  • 1 Listopada - Uroczystość Wszystkich Świętych
  • 2 Listopada – Dzień Zaduszny
  • 11 listopada – Święto Niepodległości Polski
  • Boże Narodzenie - 2004 -życzenia
  • Boże Narodzenie – 3 Msze
  • 1 stycznia - Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
  • 6 stycznia - Objawienie Pańskie
  • 25 stycznia - Nawrócenie św. Pawła
  • 08.09. Narodzenie N.M.P.
  • 29.09. Świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała
  • 09.11. Poświęcenie Bazyliki św. Jana na Lateranie
  • 11.11. Święto Niepodległości
  • 11.07. św. Benedykta z Nursji – Patrona Europy


  • kazania i homilie :
  • Ogólna Teoria Wszystkiego
  • Artykuły metafizyczne
  • Skąd jesteśmy i po co ?
  • ZAUŁKI I ZAKAMARKI MYŚLENIA
  • Dokąd się pchamy
  • odpowiedź
  • "Une pornographie fatale"
  • Grzech ciężki czy lekki?
  • AROGANCJA - CZYLI CHOROBA WŁADZY
  • OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW – DROGOWSKAZY NA DRODZE NAWRÓCENIA
  • Demoralizacja przez fałszywą dobroć i źle rozumiane miłosierdzie
  • List do sejmu
  • Ewangelia życia, czy cywilizacja śmierci?
  • Krytykować, czy nie krytykować?
  • Dokąd się pchamy?
  • X przykazań
  • "W pokorze ku prawdzie i wolności"
  • Czy istnieje filozofia Afrykańska ?
  • Desiderata
  • „Pouczająca korespondencja z Sejmem – czyli mówił niemy do głuchego”
  • Modlitwy nigdy za dużo
  • Apel Stowarzyszenia Pacjentów poszkodowanych przez błędy lekarskie
  • WIELKI POST I ŚWIĘTA WIELKANOCNE W AFRYCE
  • Ksiądz Ignacy SDS donosi z Syberii
  • Zło strukturalne
  • PRACA MISJONARZY ...
  • Moja „przygoda misyjna” na Komorach
  • jeszcze raz o Europie ...
  • Archipelag Komorów
  • Z radością do Unii ...
  • Telekomunikacji Polskiej nie da się lubić
  • THE BRICK
  • myśli dnia ...
  • Proszę o pomoc ...
  • Globalna wioska
  • zło dobrem zwyciężaj...
  • WESOŁYCH ŚWIĄT – czyli świąteczne życzenia ... na raty
  • wezwany ...
  • Misje na Komorach
  • misje na Komorach cz. 2
  • Dowód na istnienie tęczy ...
  • zdrowy jak VIP ...
  • MAtka Teresa z Kalkuty ...
  • zaproszenie ...
  • Człowiek współczesny nie dlatego żyje w nieładzie moralnym, że nie zna Boga, ale dlatego, że Go lekceważy i odrzuca.
  • błogosławieni ...
  • błogosławieni ...
  • niewierzący specjalistą od religii ...
  • Kościół potępionych ...
  • różne samotności
  • cegła ...
  • nowa filozofia, nowa wizja świata gdzie 0 = 1 ...
  • Religijność po Polsku ...
  • Jak państwo Polskie płaci składki misjonarzom ...
  • Litania pokory ...
  • O Bogu nie wolno zapomnieć ...
  • Wojna religii to boski wyrok ...
  • Internetowa Kampania Odmowy pod hasłem:
  • statystyki ...
  • ...
  • Rośliny wzrastają w ciszy
  • Wszechmoc i Miłosierdzie Boga a cierpienie ludzi ...
  • o pokorze ...
  • Litania do Miłosierdzia Bozego
  • Testament Papieża
  • Świat osłupiał!
  • KOŚCIÓŁ KATOLICKI DZIŚ
  • Wielki Pielgrzym odchodzi
  • Kazania Dzień Papieski - 16.10. 2005
  • To był sprawdzian dla dziennikarzy
  • Dlaczego wierzymy w Boga?
  • Fałszerze jedzenia
  • „Nie może Prorok umrzeć poza miastem”
  • Refleksje o wierze i Europie
  • Refleksje o wierze, kulturze i Europie ...
  • Eucharystia Sakramentem Miłości
  • Tydzień Misyjny – 18-24 października 2009


  • Kazania na niedziele A, B i C oraz święta :
  • Kazania na rok B :
  • Kazania na Uroczystości i święta
  • dni świąteczne nakazane - de praeceptis
  • Kazania na Rok C :
  • Rekolekcje Wielkopostne
  • Kazania na rok A:


  • Nauczanie Kościoła :
  • Benedykt XVI - Wybuch dobra
  • Orędzie Papieża Jana Pawła II na Światowy Dzień Misyjny 2004
  • O niektórych sprawach ostatecznych
  • Orędzie XI Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów
  • pierwsza Encyklika Papieża Benedykta XVI
  • Pierwszy grzech człowieka
  • O niektórych sprawach ostatecznych
  • Nowenna do Miłosierdzia Bożego
  • czytając kard. Ratzingera ...
  • Homilia Ojca Świętego Benedykta XVI
  • Katechizm o grzechu ....
  • Papież Benedykt XVI w Polsce ...
  • Przemówienie Ojca Świętego wygłoszone w czasie spotkania z przedstawicielami nauki w auli uniwersytetu w Ratyzbonie 12 września 2006 r
  • Kościół wobec ewolucji
  • Memoriał o księżach-agentach i nie tylko
  • List Episkopatu Polski o duszpasterstwie emigracji


  • Czy wierzysz w istnienie piekła ? :
    Tak
    Nie
    To bzdura
     wyniki


    Moje linki :
  • - strona poezji religijnej
  • - przykłady do kazań II
  • - i wielojęzykowo
  • - pomóż Kindze
  • - życiorysy świętych
  • - Wspólnota "Jeruzalem"
  • - filozofia
  • - mieszanka
  • - misje
  • - rodzinna Parafia
  • - O. Dariusz z Kamerunu
  • - modlitwa
  • - Religia.pl
  • - rinascimento
  • - spis artykułów
  • - malutki forumik
  • - Forum Alleluja
  • - sentencje łacińskie
  • - Strona misyjna I
  • - Strona misyjna II
  • - Strona misyjna III
  • - Strona z artykułami
  • - Kazania i Homilie
  • - Salwatorianie
  • - sekty nas zalewają ?
  • - Salwatoranie na Komorach
  • - niezwykłe zdjęcia
  • - katecheza i misje
  • - Adopcja serca
  • - porozmawiajmy o wierze
  • - mój blogger
  • - Catholic Homilies
  • Fragmenty mojej książki
  • rodzinne miasto
  • zapraszam na Madagaskar
  • - tłumacz on line
  • - Catholic on line
  • - czytelnia katolicka
  • - serwis wiara
  • - Biblia
  • - Encyclopaedia of Philosophy
  • - widok z satelity
  • - Catholic.net
  • - aparaty komórkowe :-)
  • - grupa alleluja
  • - głodne dzieci
  • - Jezus żyje
  • - Jezu ufam Tobie
  • - katolicka socjologia, rodzina
  • - Dominikanki
  • - Pomoce duszpasterskie
  • – materiały homiletyczne
  • - Kazania ks. J. Kasztelana
  • - Nowa Ewangelizacja
  • - zapraszam do Malawi
  • Dom rodzenia
  • - linki katolickie po angielsku
  • - Siostry Klaryski
  • - portal Angelus
  • - świadectwo wiary
  • - Misja Katolicka w Niemczech
  • - fotografia i nie tylko - Michał Kurc
  • Drogi Krzyżowe
  • - Dobre strony internetu
  • - strona poezji religijnej
  • -Siostry Kapucynki
  • - Życie Duchowe WAM
  • - Instytut Prymasowski
  • - Argumenty za aborcją?
  • - Siostry Maryi Matki Kapłanów
  • - Pismo święte
  • - Katechizm Kościoła Katolickiego
  • - Instytut Misyjny Laikatu
  • - Benedetto
  • - Urszulanki SJK
  • www.pustelnica.pl
  • Jasna Góra
  • Pascha.org.pl
  • tezeusz.pl


  • Strona ta jest: :
    interesująca
    dobra, ale trudna
    do przyjęcia
    taka sobie
    nieciekawa
    nudna
    beznadziejna
     wyniki


    Zamieszczone tutaj teksty mnie: :
    inspirują
    zachęcają do modlitwy
    zachecają do refleksji
    informują
    zasmucają
    odpychają
    drażnią
    zniechęcają
    są mi obojętne
     wyniki


    :spis nowin :
  • sobota I tygodnia Wielkiego Postu
  • Droga Krzyżowa Kard. Karola Wojtyły
  • piątek I tygodnia Wielkiego Postu
  • świętość Kościoła ...
  • czwartek I tygodnia Wielkiego Postu
  • podstawowa prawda o religii ...
  • środa I tygodnia Wielkiego Postu
  • miłość i cierpienie ...
  • Święto Katedry św. Piotra
  • wtorek I tygodnia Wielkiego Postu
  • czy Bóg musiał cierpieć?
  • poniedziałek I tygodnia Wielkiego Postu
  • I Niedziela Wielkiego Postu …
  • I Niedziela Wielkiego Postu - C
  • sobota po Popielcu
  • piątek po Popielcu ...
  • kubeł zimnej wody na igrzyska ...
  • Czwartek po Popielcu ...
  • Wielki Post
  • ŚRODA POPIELCOWA


  • Ogłoszenia :
  • Poszukuję książki:
  • Dom na sprzedaż ???
  • moja linkownia
  • Dziękuję
  • Wyszukiwarki
  • Uwaga na uzależnienie
  • Religia w Internecie
  • Praca w Afryce ...
  • Szukam Matki
  • Primum non nocere
  • Zadłużeni po uszy
  • wyjazdy na misje ...
  • Stowarzyszenia Pacjentow Primum Non Nocere
  • Jubileusz Papieża ...
  • naciągacze ...
  • pomoc ...
  • Primum NON Nocere !
  • walki z rakiem ciąg dalszy ...
  • niepełnosprawny Łukasz prosi o pomoc
  • Przygoda z TPSA - czyli jak uruchomić neostradę i nie zwariować - 100% real
  • Karolinka ...
  • pomóż Kindze ...
  • Asocjacja Indywidualnych Twórców Katolickich Stron Internetowych ...
  • Jak pomóc ?
  • Samotne matki
  • Wykaz Katolickich Ośrodków Opiekuńczych
  • Modlitwa o udzielenie łaski przez wstawiennictwo Sługi Bożego Jana Pawła II
  • Boże Narodzenie - życzenia


  • Poezje :
  • poezje x. Twardowskiego
  • co po nas zostanie ...
  • droga ...
  • będąc człowiekiem ....
  • O co ?
  • Nic ...
  • U swoich
  • Pytał o Ciebie
  • Odcienie zachwytu ...
  • za mało ...
  • * * * ...
  • Uchyl się
  • Ty mi " kadzisz"
  • Zawróć
  • Krótka modlitwa ...
  • Misjonarze
  • Miłość
  • tytuły ...
  • Odbitego Nieba skrót ...
  • pogawędzić z Matką ...
  • Wywyższony ...
  • być wolnym ...
  • na wiejskiej ... targowicy
  • Litania do Marii Panny ...
  • Lucyna Westwalewiczówna ...
  • trudniejsza ...
  • Wiaro moja ...
  • dlaczego ?
  • skrupuły pustelnika ...
  • Różańcem się dołożyć...
  • tryptyk
  • Przed Najświętszym Sakramentem
  • ocalić człowieka
  • zjawisko ...
  • od rzeczy ...
  • trwam ...
  • wróć ...
  • ... inny swiat
  • To Ty ...
  • człowieku !
  • wieczór nad stawem
  • świat ...
  • poezja ...
  • wiersz dla kapłanów
  • zlituj się ...
  • uczę się ....
  • adoracja ...
  • samotność
  • religijna poezja Andrzeja ...
  • wypłyń
  • przeznaczam Ci ...
  • Paulo ante lucem...
  • Christus natus est ...
  • pomyśl ...
  • spotkanie na szczycie I
  • samotność nie samotna ...
  • jak Trzej Królowie ...
  • Baran
  • spotkanie na szczycie II
  • dimenticanza
  • kołysanka dla duszy ...
  • Janowi Pawłowi II ...
  • czekanie ...
  • affannosa ...
  • szukałem ...
  • zachód słońca ...
  • dom ...
  • głos ...
  • krzyk ...
  • skarga ...
  • Quod vitae sectabor iter ? ...
  • wyczekiwanemu ...
  • wierzę ...
  • naiwni dziecinni ...
  • radosna pokuta ...
  • szukam ...
  • wielkopostne modłów nieustawanie ...
  • ZWYCIĘZCY ŚMIERCI
  • spełnienie ...
  • szczęście ...
  • odeszła ...
  • którędy ...
  • Kilka pytań do świata...
  • wyznacz miejsce ...
  • Wstyd mi Boże ...
  • reklama globalnej wioski ...
  • Miłosierdzie ...
  • spojrzał ...
  • a żal ...
  • kantyczka wędrowców
  • wszystko na opak ...
  • wątpliwości ...
  • ku czemu patrzysz, piękne światło ...
  • KTÓRY ...
  • duszy pragnienie ...
  • ta sama ...
  • modlitwa ...
  • Amor fati ...
  • anioł wyjaśnia ...
  • nadzieja ...
  • modlitwa pokorna ...
  • nawrócony
  • Nokturn ... sub specie aeternitatis
  • zadziwiająca tajemnica ...
  • znów się zaczyna...
  • modlitwa pokorna
  • Biblia według pewnego kapitalisty
  • Adwent
  • Jesteś kimś nowym
  • pieśń Nocy Świętej ...
  • ofiarowanie ...
  • Matka Teresa (styczeń 1997)
  • La Soledad
  • najpiękniejsze modlitwy po łacinie ...
  • wiara modniejsza ...
  • rozpoznana ...
  • Per crucem et passionem Tuam...


  • Metafizyka dla kucharek :
  • cz. I
  • cz. II
  • cz. III
  • cz. IV
  • cz. V
  • cz. VI
  • cz. VII
  • cz. VIII
  • cz. IX
  • cz. X
  • cz. XI
  • cz. XII
  • cz. XIII
  • cz. XIV
  • cz. XV
  • cz. XVI
  • cz. XVII
  • cz. XVIII
  • cz. XIX
  • cz. XX
  • cz. XXI
  • cz. XXII
  • cz XXIII
  • cz. XXIV
  • cz XXV
  • Jaka jest religijność Afrykańczyków ?
  • Skąd bierze się synkretyzm
  • Zaułki i zakamarki
  • Zaułki i Zakamarki myślenia cd ..
  • zaułki i zakamarki myślenia - 3
  • ZAUŁKI I ZAKAMARKI MYŚLENIA ...
  • 7 grzechów niegłównych ...
  • Siedem grzechów nie-głównych - 2
  • 7 grzechów niegłównych - 3 ...
  • 7 grzechów nie-głównych - 4
  • 7 grzechów nie-głównych - 5
  • 7 grzechów nie-głównych - 6 ...
  • 7 grzechów nie-głównych - 7 ...
  • List do zniechęconych : „Dać ludziom nadzieję ...”
  • AUTODESTRUKCJA, czyli samobójstwo z luksusu ...


  • Artykuły nadesłane :
  • Hominem quero I i II
  • Hominem quero III
  • O encyklice „Fides et ratio”
  • Alter Christus
  • Nieznośny krzyż bezsensu
  • Martwa wiara
  • o posłuszeństwie ...
  • Pachnące gałęzie życia
  • Nasz Pan -Miłośnik Życia
  • Wstrząsająca wiara Abrahama
  • Chrystus - Życie i Zmartwychwstanie nasze
  • O Tobie marzymy Stwórco piękności
  • Chcę być jak Jezus...
  • Co widzisz Chrystusie Panie...
  • znaki Wielkiego Tygodnia
  • Dzieci w objęciach Chrystusa
  • Bujanie w obłokach,
  • Bujanie w obłokach cz. II
  • Modlitwa
  • Strukturalne zło - odpowiedź
  • Kim jestem ?
  • Nadprzyrodzony blask "Ciemnogrodu"
  • W Maryjnej szkole wiary
  • Chwile Boga - architekci nowej religii
  • Życie w stylu (do)wolnym
  • Spowiedź i co dalej?
  • B o ż y g r a j d o ł
  • Życie w stylu (do)wolnym cz. II
  • I. Księga życia
  • II. Ewangelie
  • II.1. Ewangelia wg św. Łukasza
  • II.3. Czas Kościoła - czas Ducha Świętego
  • Uważne spojrzenie na "Boży grajdoł" (wstęp)
  • Księga Życia - Ew. wg. św. Jana
  • Uważne spojrzenie na
  • Ewangelia wg św. Mateusza
  • Duch Święty - Ikonograf
  • Księga Życia - Ewangelia wg św. Marka - Najstarsza Ewangelia
  • Uważne spojrzenie na " Boży grajdoł" cz. II
  • Pierwsza Msza święta - Ofiara i Uczta
  • Odcienie zachwytu
  • Nasze Betlejem
  • Ecclesia de Eucharistia
  • Powierzony skarb ...
  • Hakuna matata ...
  • poezja ... cz. II
  • Pod gilotyną demokracji
  • Moje zaufanie Bogu i Jego Opatrzności
  • Tęcza nad „Ukraińskim Krakowem”
  • Przerwany "lot" Europy
  • Czyje klocki?
  • mieszkanie ...
  • referendum ...
  • Zdemontowane oko Opatrzności
  • Pielgrzymkowe wspomnienia
  • Kwiaty na pustyni ...
  • (to) be(er) or not (to) be(er)...
  • "The Room" - "Pokój"
  • PSALMY DROGĄ MODLIWY
  • Jezus Chrystus – Królem Wszechświata
  • Podnieś się duszo i dźwignij świat ...
  • Wspomnienia z Tanzanii
  • Księga życia ...
  • Rozpoczynanie od Chrystusa
  • kosztowanie Boga ...
  • życząc innym Jezusa ...
  • Życie według mnie
  • Życie według mnie ... cz II
  • Życie według mnie cz. III
  • Ruch trzeźwo myślących przeciwko
  • Łaska kryzysu ...
  • Śmierć i co dalej?
  • Błędy współczesności
  • Post i nawrócenie
  • Życie według mnie cz. IV
  • otwierają się nam oczy ...
  • człowiek bez znaku jakości ...
  • pytanie o sens cierpienia ...
  • ze wspomnień polskiego lekarza w Tanzanii
  • co się z nami dzieje ...
  • Godzina prawdy polskiego Kościoła
  • Nowy Wspaniały Świat czy pustynia barbarzyńców?
  • Trafiony, uwalony
  • opowieść Wigilijna ...
  • Czas bezkarności minął
  • Boże Narodzenie na Filipinach
  • Były ksiądz, jeszcze człowiek
  • Spóźnione miłosierdzie
  • Nie liczę na miłosierdzie
  • Sztuka lawirowania
  • Jak Filip z konopii, czyli Chirac z kapusty,
  • Świadectwo Grażyny
  • Polityka bez Boga?
  • Grupa trzymająca stołki
  • Papież, islam, konfrontacja
  • Podzielono mnie na kawałki


  • Artykuły różne :
  • Ogólna Teoria Wszystkiego
  • Artykuły metafizyczne
  • Skąd jesteśmy i po co ?
  • ZAUŁKI I ZAKAMARKI MYŚLENIA
  • Dokąd się pchamy
  • odpowiedź
  • "Une pornographie fatale"
  • Grzech ciężki czy lekki?
  • AROGANCJA - CZYLI CHOROBA WŁADZY
  • OSIEM BŁOGOSŁAWIEŃSTW – DROGOWSKAZY NA DRODZE NAWRÓCENIA
  • Demoralizacja przez fałszywą dobroć i źle rozumiane miłosierdzie
  • List do sejmu
  • Ewangelia życia, czy cywilizacja śmierci?
  • Krytykować, czy nie krytykować?
  • Dokąd się pchamy?
  • X przykazań
  • "W pokorze ku prawdzie i wolności"
  • Czy istnieje filozofia Afrykańska ?
  • Desiderata
  • „Pouczająca korespondencja z Sejmem – czyli mówił niemy do głuchego”
  • Modlitwy nigdy za dużo
  • Apel Stowarzyszenia Pacjentów poszkodowanych przez błędy lekarskie
  • WIELKI POST I ŚWIĘTA WIELKANOCNE W AFRYCE
  • Ksiądz Ignacy SDS donosi z Syberii
  • Zło strukturalne
  • PRACA MISJONARZY ...
  • Moja „przygoda misyjna” na Komorach
  • jeszcze raz o Europie ...
  • Archipelag Komorów
  • Z radością do Unii ...
  • Telekomunikacji Polskiej nie da się lubić
  • THE BRICK
  • myśli dnia ...
  • Proszę o pomoc ...
  • Globalna wioska
  • zło dobrem zwyciężaj...
  • WESOŁYCH ŚWIĄT – czyli świąteczne życzenia ... na raty
  • wezwany ...
  • Misje na Komorach
  • misje na Komorach cz. 2
  • Dowód na istnienie tęczy ...
  • zdrowy jak VIP ...
  • MAtka Teresa z Kalkuty ...
  • zaproszenie ...
  • Człowiek współczesny nie dlatego żyje w nieładzie moralnym, że nie zna Boga, ale dlatego, że Go lekceważy i odrzuca.
  • błogosławieni ...
  • błogosławieni ...
  • niewierzący specjalistą od religii ...
  • Kościół potępionych ...
  • różne samotności
  • cegła ...
  • nowa filozofia, nowa wizja świata gdzie 0 = 1 ...
  • Religijność po Polsku ...
  • Jak państwo Polskie płaci składki misjonarzom ...
  • Litania pokory ...
  • O Bogu nie wolno zapomnieć ...
  • Wojna religii to boski wyrok ...
  • Internetowa Kampania Odmowy pod hasłem:
  • statystyki ...
  • ...
  • Rośliny wzrastają w ciszy
  • Wszechmoc i Miłosierdzie Boga a cierpienie ludzi ...
  • o pokorze ...
  • Litania do Miłosierdzia Bozego
  • Testament Papieża
  • Świat osłupiał!
  • KOŚCIÓŁ KATOLICKI DZIŚ
  • Wielki Pielgrzym odchodzi
  • Kazania Dzień Papieski - 16.10. 2005
  • To był sprawdzian dla dziennikarzy
  • Dlaczego wierzymy w Boga?
  • Fałszerze jedzenia
  • „Nie może Prorok umrzeć poza miastem”
  • Refleksje o wierze i Europie
  • Refleksje o wierze, kulturze i Europie ...
  • Eucharystia Sakramentem Miłości
  • Tydzień Misyjny – 18-24 października 2009


  • Artykuły obcojęzyczne :
  • PET PEEVES WITH A BEASTLY BIAS
  • Is the Physical Theory of Everything possible?
  • Is the Physical Theory of Everything possible? p. II
  • Excessive use of Internet
  • Internet Means of Evangelization
  • Statistics on the Church's Mission Work
  • Lèpre
  • ERITREA THREATENED BY FAMINE
  • SAFE MOTHERHOOD AND THE
  • Le sens du lavement des pieds
  • We Are to Touch People With a Deep Respect
  • New Age I
  • New Age II
  • New Age III
  • New Age IV
  • New Age V
  • New Age VI
  • New Age VII
  • New Age VIII
  • B U S Y
  • BEING A PRIEST TODAY
  • PROJECT TO PROMOTE DIALOGUE BETWEEN FAITH AND SCIENCE
  • STATISTICS ON JOHN PAUL II'S TRAVELS
  • Fête du Sacré-Coeur : « Le prêtre, responsable de l'Eucharistie
  • PERSECUTION OF CHRISTIANS: A TALLY FOR 2002
  • A THEOLOGY THAT OMITS CONVERSION BETRAYS THE FAITH ...
  • Homosexual activists ...
  • We Are Not Moving Toward a More Just System
  • PETER'S PENCE
  • Era of the "Unborn Mother"
  • CONSIDERATIONS
  • RECOGNITION OF HOMOSEXUAL UNIONS IS "IMMORAL"
  • Considérations à propos des projets ...
  • Want a Donut ?
  • The Man without a Face.
  • Galileo Galilei
  • HOW THE MEDIA TREAT RELIGION ?
  • HOMOSEXUAL BEHAVIOR ...
  • CHALLENGE IS TO PRESENT MORAL TRUTH IN TIMES OF RELATIVISM
  • George Weigel On The 25 Years Of John Paul II
  • When deviant behavior gets respectable ?
  • "Governance of globalization"
  • Dialogue between faith and science
  • Le pape Prix Nobel de la Paix ?
  • Don’t embrace Buddhism as a mere cultural fashion ….
  • 3 REASONS WHY YOUTH FEAR TO ACCEPT CALL TO PRIESTHOOD
  • 2 OUT OF 3 CATHOLIC UNIVERSITIES ARE IN THE THIRD WORLD
  • 5 PHASES OF AN ADOLESCENT'S SLIDE INTO SATANISM
  • Wraca pogaństwo …
  • Europarliamentarians invited to work among poor
  • What the crusades were really like
  • Politics Without God?
  • Hollywood's Big Disconnect


  • trudne pytania :
  • deizm ...
  • sprawiedliwa wojna ???
  • śmierć Chrystusa ...
  • śmierć Chrystusa - odpowiedź ...
  • istnienie zła ...
  • Między niebem a piekłem ...
  • smutny obraz Europy ...
  • STRACH PRZED NIEZNANYM
  • kontynuacja tematu:
  • istnienie i nieodwołalność piekła ...
  • grzech przeciwko Duchowi Świętemu
  • Wybór w warunkach niepewności
  • Między ślepotą człowieka a dyskrecją Boga
  • Nowa droga celibatu





  • zobacz i to
    statystyki www stat.pl


    .
    10/3/2010
    :: Wielki Post ....


    - serwis wielkopostny
    - rekolekcje wielkopostne
    - rekolekcje wielkopostne
    - drogi krzyżowe
    - kazania pasyjne

    Tutaj znajdziesz pliki do druku z komentarzami liturgicznymi na:

    - pierwszy tydzień Wielkiego Postu


    - drugi tydzień Wielkiego Postu



    - trzeci tydzień Wielkiego Postu

    Teksty te mogą być drukowane tylko i wyłącznie na potrzeby głoszenia Słowa Bożego z ambony. Nidgy w formie książkowej lub dla celów komercyjnych.

    54429 :: godzina 20:50.01
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    10/3/2010
    :: góralsko siła


    Przełom XIX i XX wieku to okres ogromnej fascynacji kulturą podhalańską. Witkiewicz podniósł ją nawet do rangi kultury narodowej. W czasach, gdy nie było państwa polskiego, pisał, że poprzez nią można zachować narodową tożsamość. Odnajdywał w kulturze podhalańskiej prapolskie pierwiastki.

    Etnolodzy podniecają się tym, że w Dąbrówce Wielkiej w czasie Bożego Ciała kilkanaście kobiet paraduje w śląskich strojach. 6 czerwca 1997 roku 30 tys. górali w tradycyjnych ubiorach padło na kolana, witając papieża Jana Pawła II pod Wielką Krokwią. To robi wrażenie. „Siła w nos, góralach, nie w granitu skale, Rozum zaś w historii i w tradycji chwale” – śpiewały Trebunie Tutki. I nie były to jedynie pobożne życzenia.

    Podhalańska siła bierze się również stąd, że góral zawsze czuł wyższość nad słabym panockiem, ceprem – człowiekiem nizin – uśmiecha się gitarzysta. – Panocek nie umiał ciężko pracować, bał się wysokich gór czy srogiej zimy, a poza tym był kiepski w bitce i miał słabą głowę. Pamiętam dziadka, który mawiał: „Łoni to ino siedzom i kawusie pijom” (śmiech). Górale byli hardzi, zahartowani. Cierpieli straszną biedę. Dziadkowi tuż po ślubie powódź zabrała dom, w trzydziestych latach była tu bieda aż piszczało. Elity zachwycały się góralszczyzną, a górale korzystali z tego, jak mogli, mając przy tym niezłomne poczucie wyższości nad panockami z Krakowa.

    Czy niebawem do Sevres pod Paryżem trafi figura górala z Podhala? Rzeźba podpisana „Wzorzec stuprocentowego Polaka” będzie pachniała oscypkiem.

    Marcin Jakimowicz

    Więcej :
    Marcin Jakimowicz, Góralsko siła lub TUTAJ

    54414 :: godzina 2:09.34
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    10/3/2010
    :: środa III tygodnia Wielkiego Postu

    -> kazanie rekolekcyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Pwt 4, 1. 5-9
    Psalm resp.: Ps 147, 12-13. 15-16. 19-20 (R.: por. 12a)
    werset: J 6, 63b. 68b
    Ewangelia: Mt 5, 17-19

    Prawo Boże

    Jest rzeczą zastanawiającą jak bardzo posłuszni, poddani i ulegli jesteśmy wszelkim prawom ludzkim a jednocześnie, jak bardzo kontestujemy prawo Boże. Warto zobaczyć jak bardzo dokładnie i skrupulatnie przestrzegamy reguł zdrowego żywienia, zasad savoir vivre, przepisów kulinarnych, kanonów mody, reguł i przepisów bankowych, celnych, praw ekonomicznego rozwoju, praw międzynarodowych, umów społecznych unilateralnych i bilateralnych. Wszyscy dookoła wmawiają nam jak bardzo ważne i nieodzowne są te prawa i przepisy, jak wiele zależy od ich przestrzegania, jak konieczne dla naszego dobra i szczęścia jest ich zachowanie. Każda organizacja i społeczność ludzka spieszy się z wydawaniem praw, przepisów, edyktów, zarządzeń. Nikt nie kontestuje przepisów drogowych, nikt nie ośmieli się lekceważyć praw podatkowych, nikomu nie przyjdzie do głowy sprzeciwiać się regułom i kanonom podaży i popytu rynkowego. Każdy produkt i każde urządzenie opatrzone jest podręcznikiem użytkownika i zawarowane przepisami i regułami użytkowania pod groźbą utraty gwarancji. I my to wszystko posłusznie, potulnie i skrupulatnie przyjmujemy.

    Nie jestem anarchistą i nie nawołuję do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Ale ... czasami dziwi mnie, dlaczego ludzie tak potulnie przyjmują narzucone im przez innych ludzi prawa (bardzo często przecież niesprawiedliwe i zbójeckie), a jednocześnie zaniedbują, lekceważą, negują i sprzeciwiają się prawu Bożemu. Co więcej, próbujemy się od tego Bożego prawa uwolnić pod przewrotnymi hasłami wolności, swobody i prawa do samostanowienia. Usprawiedliwiamy się okolicznościami, sytuacją, wyższymi racjami. Wprowadzamy pojęcia tolerancji, relatywizmu i humanizmu. I co? Czyż doprawdy nie widzimy, że jest w tym coś przewrotnego i groźnego? Wprowadzone w wielu krajach prawo do aborcji, prawo eutanazji, równouprawnienie związków homoseksualnych, są tego najlepszym przykładem. Czy odrzucając przykazania Boże nie chcemy aby przypadkiem poprawiać samego Boga, Który jest Stwórcą i naprawdę wie, co jest dla człowieka dobre? On także dołączył do swojego „produktu” podręcznik użytkowania i także zastrzegł, że użycie niezgodne z instrukcją prowadzi do zepsucia ... (Pwt 6:3; Joz 1:7)

    Czy nie lepiej byłoby jednak wrócić do przestrzegania Prawa Bożego, a wtedy -być może- wszystkie ludzkie prawa okazałyby się niepotrzebne? Utopia?

    54413 :: godzina 1:48.18
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    9/3/2010
    :: dlaczego coś jest grzechem


    Coś jest grzechem nie dlatego, że zostało to zakazane przez przykazanie Boże, ale zostało to zakazane przez przykazanie bo jest złem i dlatego jest grzechem.

    Np. kradzież nie dlatego jest grzechem, że jest zakazana przez przykazanie „nie kradnij”, lub cudzołóstwo nie dlatego jest grzechem, że zostało zakazane przez przykazanie „nie cudzołóż”. Obydwa te akty są grzechem dlatego, że są złe i dlatego też Prawodawca zakazał je przykazaniami, aby nas przed złem chronić.

    Dziwne jest to, że ufamy Mu np. w przypadku przykazania ”nie kradnij”, ale już w przypadku przykazania „nie cudzołóż”, a nawet przykazania „nie zabijaj” rościmy sobie prawo do dowolnej interpretacji, do ustalania co jest złe, a co nie jest. Dokładnie jak pierwsi rodzice w raju. „będziecie jako bogowie”.

    „ … Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.” (Rdz 3:4-5)

    I tak właśnie chcemy „znać”, czy raczej stanowić o tym co dobre, a co złe. Współczesny człowiek tak dalece uwierzył w siebie, tak dalece posunął się w pysze, że mimo iż sam nie jest swoim stwórcą, chce ustanawiać podstawowe prawa swojego życia, chce stanowić o tym co jest dobre a co złe. I niestety niszczy siebie.

    54407 :: godzina 6:45.53
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    9/3/2010
    :: wtorek III tygodnia Wielkiego Postu


    kazanie rekolekcyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Dn 3, 25. 34-43
    Psalm resp.: Ps 25(24), 4-5. 6-7bc. 8-9 (R.: por. 7)
    werset: Jl 2, 13
    Ewangelia: Mt 18, 21-35

    Ile razy mam przebaczać?

    Temat przebaczenia powraca w okresie Wielkiego Postu jak refren. Temat ten jest również jednym z głównych tematów Pisma św. od Księgi Rodzaju (Rdz 9:13-17), aż po Apokalipsę (Ap 21:1-7). Odkąd bowiem grzech wszedł w historię człowieka cała historia ludzkości jest jednym wielkim wołaniem o przebaczenie (Rz 5:20). Nie można jednak widzieć tego jedynie w perspektywie negatywnej, jako samoudręczenia i psychicznego masochizmu. Bóg nie oczekuje od nas samoponiżania i nie chce nas też poniżać, ani się nad nami psychicznie znęcać. Oczekuje jednak, że poznamy prawdą o nas samych i że oczekując Bożego Miłosierdzia sami potrafimy być miłosierni. Bóg szuka człowieka i jest zawsze gotów okazać mu swoje Miłosierdzie (Ez 18:23; Łk 15:11-32), ale też oczekuje od człowieka nawrócenia i miłosierdzia względem bliźniego (Mt 7:1-5).
    Pytanie Piotra: „Ile razy mam przebaczać?” wydaje się być co najmniej dziwne, bo jest to ostatecznie pytanie o to, czy są jakieś granice bycia miłosiernym, wyrozumiałym, życzliwym, cierpliwym czy w ogóle dobrym? Chrystus zaś odpowiadając w przypowieści pokazuje, że Bóg wobec nas samych takich granic nie stosuje, że jest gotowy przebaczyć nam nieskończenie więcej niż my potrafimy zrozumieć. Ale jednocześnie oczekuje od nas także wysiłku, oczekuje że i my będziemy miłosierni i przebaczający. Jakże trudno jednak jest nam czasami to zrozumieć i chcielibyśmy nieraz za Piotrem, z niecierpliwością zapytać: „Panie, ileż razy, dokąd mam sobie na to pozwalać?” Trzeba nam częściej zaglądać do Pisma świętego i znajdować tam powracający jak refren temat przebaczenia. Ale trzeba nam także zadawać sobie pytanie Piotra „ile razy?” i słuchać odpowiedzi Jezusa, Który niestrudzenie powtarza: „przebaczaj zawsze”. (Łk 17:4), aby i tobie zostało wybaczone.

    54406 :: godzina 6:39.46
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    9/3/2010
    :: mentalność supermarketu ...


    Całkowitym brakiem konsekwencji i logiczną sprzecznością jest twierdzenie, że wierzę w Boga, przy jednoczesnym wybiórczym traktowaniu Jego przykazań. Tak postępując niby wierzę w Boga, ale nie wierzę Bogu, nie ufam Mu. Odrzucając Jego przykazania, traktując je wybiórczo stwierdzam, że wiem lepiej niż On, mój Stworzyciel w Którego rzekomo wierzę, co jest dla mnie dobre, a co nie. Taka postawa w której z mentalnością supermarketu i wybiórczo traktuję religię, prowadzi ostatecznie do odrzucenia Boga i religii, bo nie można żyć w logicznej sprzeczności, niby wierząc w Boga, ale jednocześnie decydując jaki On ma być.

    Można powiedzieć, że wiara w Boga zawsze jest totalistyczna, całkowita. Wierząc w Boga, wierzę Mu całkowicie i ufam bez zastrzeżeń, a nie wybiórczo i tylko tam gdzie mi to odpowiada. Wierząc w Boga, wierzę we wszystko co On sam o sobie objawił i co objawił o mnie i mojej ludzkiej kondycji. Wiara w Boga zakłada również, a może raczej implikuje przyjęcie założonego przez Niego Kościoła. Nie mogę wierzyć w Boga i jednocześnie odrzucać Jego Kościoła, bo jest to sprzeczne, jest negacją mojej rzekomej wiary.

    Tak więc owi rzekomi „katolicy”, którzy przykrawają sobie Jezusa, Jego naukę i Kościół do swoich własnych potrzeb postępują jakby byli na zakupach w supermarkiecie gdzie od nich i ich widzimisię zależy co kupią a co odrzucą. Taka mentalność supermarketu jest nie do przyjęcia w Kościele Chrystusowym.

    I .... niestety (!!) ludzie tacy nic wspólnego z Chrystusem nie mają i tworzą sobie raczej swoją własną religię domowej roboty, która ma taką samą wartość jak pieniądze domowej roboty ... czyli powiedzmy sobie uczciwie ŻADNĄ!!!

    54405 :: godzina 6:33.19
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    7/3/2010
    :: cywilizacja śmierci ...


    Co jedenaście sekund w Europie zabijane jest dziecko. Każdego dnia aż 7,5 tys. kobiet poddaje się aborcji. Śmiercionośna kultura na wylot przeorała europejską mentalność.

    Kiedy w pracy wpadł mi w ręce najnowszy raport „Aborcja w Europie i Hiszpanii” opracowany przez Hiszpański Instytut Polityki Rodzinnej muszę przyznać, że przeżyłam szok. W 2008 r. w krajach Starego Kontynentu zabito 2.863.649 dzieci. I to aborcja, a nie rak, czy wypadki drogowe stanowi pierwszą przyczynę śmierci w Europie.

    Więcej TUTAJ

    54398 :: godzina 7:38.12
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    7/3/2010
    :: III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU


    Czytania:

    1 - Wj 3,1-8a.13-15
    2 - 1Kor 10,1-6.10-12
    Ew - Łk 13,1-9
    Wj 3,1-8a. 13-15

    Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził pewnego razu owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala? Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! On zaś odpowiedział: Oto jestem. Rzekł mu Bóg: Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Powiedział jeszcze Pan: Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga. Pan mówił: Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód. Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć? Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. Mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz Izraelitom: JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia.
    1Kor 10,1-6. 10-12
    Nie chciałbym, bracia, żebyście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy, co prawda, zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze, i wszyscy byli ochrzczeni w [imię] Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała - to był Chrystus. Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni. Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie pożądali złego, tak jak oni pożądali. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.
    Łk 13,1-9
    W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć.
    Jeśli się nie nawrócicie ...
    Chętnie słuchamy o Miłosierdziu Bożym, często się na nie powołujemy, co więcej -w nadziei Bożego Miłosierdzia- sami się często rozgrzeszamy licząc na to, że Bóg "nie będzie przecież małostkowy i wybaczy mi tych kilka drobnych potknięć".
    Niechętnie jednak słuchamy takich fragmentów Ewangelii, jak ten dzisiejszy, kiedy Chrystus z całą mocą karci grzeszników i wzywa do nawrócenia. W ogóle grzech, nawrócenie, pokuta nie są słowami miłymi dla naszych uszu. Krytykujemy Kościół, bo za często mówi o winie, bo przypomina nam w zbyt ostentacyjny sposób o naszych grzechach. Wolimy raczej iść do psychologa, psychoanalityka, lub jakiegoś innego guru niż do spowiedzi. Wolimy mówić o błędach i pomyłkach niż o grzechu.
    Wielu księży w konfesjonałach ma też jakieś dziwne opory nazywania rzeczy po imieniu. Przypominam sobie, kiedy kilka lat temu, będąc w Lourdes poszedłem do Spowiedzi, do francuskiego księdza siedzącego akurat w konfesjonale, wiele się namęczyłem żeby mu jednak udowodnić, że mam grzechy i że mam się z czego spowiadać, kiedy on jednocześnie ze wszystkiego mnie uparcie i w bardzo psychologiczny sposób usprawiedliwiał.
    Pojęcie grzechu zastąpiliśmy pojęciem słabości, socjologicznych czy genetycznych uwarunkowań. Stale zmniejsza się liczba penitentów, a wzrasta liczba ludzi świętych i tylko: "troszeczkę, czasami się mylących, ale w sposób niegroźny, bo przecież człowiek jest słaby i może czasami się pomylić". Z czego ja się mam nawracać, z czego mam się spowiadać, przecież nikogo nie zabiłem, nie podpaliłem, nie okradłem i ... nie mam się więc z czego spowiadać i nawracać ...
    Mówić o grzechu, o konieczności nawrócenia i zmiany życia, to w niektórych środowiskach bardzo niesmaczne, wprost niegrzeczne ... . Czemu Kościół zamiast mówić o Miłosierdziu Bożym straszy piekłem, ogniem nieugaszonym i diabłem? Dlaczego stresuje nas grzechem, karą, poczuciem winy? Przecież Chrystus nie przyszedł aby nam wmawiać grzechy, ale aby nas zbawić, dlaczego więc niektórzy księża tak z uporem wmawiają nam grzechy i naganiają do konfesjonałów? Dlaczego nas stresują i nie pozwalają żyć beztrosko?
    A przecież, skoro Chrystus przyszedł nas zbawić, uwolnić, wyzwolić, to chyba z czegoś więcej niż katar sienny i kilka „naturalnych” błędów i pomyłek. Przecież jeśli w tak bestialski sposób został zamordowany, to nie dla tych paru „drobnych potknięć”. I jeśli przyszedł mnie zbawić, i uwolnić ... to muszę uznać, że „chciał mnie uwolnić i od czegoś”, bo skoro nie mam grzechu, to On mnie nie ma od czego zbawiać i uwalniać!
    A ponadto nie wymażemy z Ewangelii takich tekstów, jak ten dzisiejszy i nie zagłuszymy głosu sumienia powtarzającego nam w głębi naszego ducha: "Jeśli się nie nawrócisz ..."
    Nie zwlekaj więc, bo może nie będzie już innej okazji ...
    Można także wybrać następujący formularz mszalny z III Niedzieli Wielkiego Postu
    Czytania:

    1 - Wj 17,3-7
    2 - Rz 5,1-2.5-8
    Ew - J 4,5-42
    Wj 17:3-7

    Ale lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia? Mojżesz wołał wtedy do Pana i mówił: Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie! Pan odpowiedział Mojżeszowi: Wyjdź przed lud i weź kilku ze starszych Izraela ze sobą. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś Nil, i idź. Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie. Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i wystawiali Pana na próbę, mówiąc: Czy też Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?
    Rz 5:1-2.5-8
    Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.
    J 4:5-42
    Przybył więc do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które /niegdyś/ dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła /tam/ kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: Daj Mi pić! Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności.
    Na to rzekła do Niego Samarytanka: Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: O, gdybyś znała dar Boży i /wiedziała/, kim jest Ten, kto ci mówi: Daj Mi się napić - prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej. Powiedziała do Niego kobieta: Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?
    W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu. Rzekła do Niego kobieta: Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. A On jej odpowiedział: Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj. A kobieta odrzekła Mu na to: Nie mam męża. Rzekł do niej Jezus: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą.
    Rzekła do Niego kobieta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.
    Rzekła do Niego kobieta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko. Powiedział do niej Jezus: Jestem Nim Ja, który z tobą mówię. Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: Czego od niej chcesz? - lub: - Czemu z nią rozmawiasz? Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?
    Wyszli z miasta i szli do Niego. Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: Rabbi, jedz! On im rzekł: Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie. Mówili więc uczniowie jeden do drugiego: Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia? Powiedział im Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa? Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem żąć to, nad czym wyście się nie natrudzili. Inni się natrudzili, a w ich trud wyście weszli.
    Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego słowo, a do tej kobiety mówili: Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata.
    Pragnienie i głód
    Czy zastanawiałem się kiedyś nad tym "czym różnię się od zwierzęcia?" Zwierzę kiedy jest głodne szuka pożywienia - ja też, kiedy jest spragnione, szuka wody - ja też. Kiedy jest zmęczone szuka odpoczynku - ja też, kiedy jest mu gorąco szuka cienia - ja też. Zwierzę, kiedy jest przestraszone ucieka - ja też. Kiedy jest chore szuka lekarstwa, to jest "wpisane" w jego instynkt - ja też. Czym więc różnię się od zwierząt? Czy wszystkie moje potrzeby to głód, pragnienie, potrzeba odpoczynku, konieczność przedłużenia gatunku? Czy całe moje życie ma się sprowadzać tylko do zaspokajania tych fundamentalnych potrzeb organicznych? Czy też jest we mnie głód większy, pragnienie głębsze, potrzeby bardziej ludzkie, czy tylko zwierzęce?
    Jezus, rozmawiający z samarytanką u studni uświadamia jej właśnie to głębsze, ludzkie pragnienie, a po powrocie Apostołów również im, uświadamia istnienie bardziej podstawowego głodu. Nie może się człowiek ograniczyć tylko do zaspokajania jedynie zwierzęcych potrzeb i pragnień, jeśli chce być czymś więcej niż jednym z naczelnych ssaków. Jest rzeczą dla człowieka nieodzowną uświadomienie sobie: "JAKI JEST JEGO PRAWDZIWY GŁÓD I PRAWDZIWE PRAGNIENIE? Co -tak naprawdę- może zaspokoić moje pragnienia? W przeciwnym wypadku, pozostanie na poziomie zaspokajania rudymentarnych potrzeb i instynktów. Co więcej, musi człowiek również odkryć, gdzie i w jaki sposób może zaspokoić swoje ludzkie, metafizyczne potrzeby. Kiedy Jezus mówi: "Ja jestem Źródłem Wody Żywej", "Ja jestem Chlebem Życia Wiecznego", chce nam w ten sposób otworzyć oczy na nasze prawdziwe potrzeby, na nasz prawdziwy głód i pragnienie. Nie można uciekać przed tego rodzaju pytaniami i dylematami. Nie można zasłaniać się brakiem czasu i zmęczeniem. Nie można udawać, że problem nie istnieje, że go nie ma, że jeszcze mam czas, bo na starość będę się nad tym zastanawiał, a teraz muszę "robić pieniądze i ciężko zarabiać na życie". Na jakie życie? Konia, czy osła? Jeśli bowiem zaspokajam tylko swoje organiczne potrzeby, to niczym nie różnię się od tych dwóch -poczciwych- zwierzątek, których aspiracje nie sięgają poza pełny i obfity żłób.
    Panie, daj mi Wody Żywej ...
    Panie, nakarm mnie Chlebem życia ...
    Panie, nie daj mi być tylko ciężko pracującym koniem, lub osiołkiem.

    Kazanie do druku znajdziesz TUTAJ

    54397 :: godzina 1:41.31
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    6/3/2010
    :: III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU


    Czytania:

    1 - Wj 3,1-8a.13-15
    2 - 1Kor 10,1-6.10-12
    Ew - Łk 13,1-9
    Wj 3,1-8a. 13-15

    Gdy Mojżesz pasał owce swego teścia, Jetry, kapłana Madianitów, zaprowadził pewnego razu owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala? Gdy zaś Pan ujrzał, że Mojżesz podchodził, żeby się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: Mojżeszu, Mojżeszu! On zaś odpowiedział: Oto jestem. Rzekł mu Bóg: Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. Powiedział jeszcze Pan: Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga. Pan mówił: Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód. Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć? Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was. Mówił dalej Bóg do Mojżesza: Tak powiesz Izraelitom: JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia.
    1Kor 10,1-6. 10-12
    Nie chciałbym, bracia, żebyście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy, co prawda, zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze, i wszyscy byli ochrzczeni w [imię] Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały, a ta skała - to był Chrystus. Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni. Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie pożądali złego, tak jak oni pożądali. Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.
    Łk 13,1-9
    W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia? Lecz on mu odpowiedział: Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć.
    Jeśli się nie nawrócicie ...
    Chętnie słuchamy o Miłosierdziu Bożym, często się na nie powołujemy, co więcej -w nadziei Bożego Miłosierdzia- sami się często rozgrzeszamy licząc na to, że Bóg "nie będzie przecież małostkowy i wybaczy mi tych kilka drobnych potknięć".
    Niechętnie jednak słuchamy takich fragmentów Ewangelii, jak ten dzisiejszy, kiedy Chrystus z całą mocą karci grzeszników i wzywa do nawrócenia. W ogóle grzech, nawrócenie, pokuta nie są słowami miłymi dla naszych uszu. Krytykujemy Kościół, bo za często mówi o winie, bo przypomina nam w zbyt ostentacyjny sposób o naszych grzechach. Wolimy raczej iść do psychologa, psychoanalityka, lub jakiegoś innego guru niż do spowiedzi. Wolimy mówić o błędach i pomyłkach niż o grzechu.
    Wielu księży w konfesjonałach ma też jakieś dziwne opory nazywania rzeczy po imieniu. Przypominam sobie, kiedy kilka lat temu, będąc w Lourdes poszedłem do Spowiedzi, do francuskiego księdza siedzącego akurat w konfesjonale, wiele się namęczyłem żeby mu jednak udowodnić, że mam grzechy i że mam się z czego spowiadać, kiedy on jednocześnie ze wszystkiego mnie uparcie i w bardzo psychologiczny sposób usprawiedliwiał.
    Pojęcie grzechu zastąpiliśmy pojęciem słabości, socjologicznych czy genetycznych uwarunkowań. Stale zmniejsza się liczba penitentów, a wzrasta liczba ludzi świętych i tylko: "troszeczkę, czasami się mylących, ale w sposób niegroźny, bo przecież człowiek jest słaby i może czasami się pomylić". Z czego ja się mam nawracać, z czego mam się spowiadać, przecież nikogo nie zabiłem, nie podpaliłem, nie okradłem i ... nie mam się więc z czego spowiadać i nawracać ...
    Mówić o grzechu, o konieczności nawrócenia i zmiany życia, to w niektórych środowiskach bardzo niesmaczne, wprost niegrzeczne ... . Czemu Kościół zamiast mówić o Miłosierdziu Bożym straszy piekłem, ogniem nieugaszonym i diabłem? Dlaczego stresuje nas grzechem, karą, poczuciem winy? Przecież Chrystus nie przyszedł aby nam wmawiać grzechy, ale aby nas zbawić, dlaczego więc niektórzy księża tak z uporem wmawiają nam grzechy i naganiają do konfesjonałów? Dlaczego nas stresują i nie pozwalają żyć beztrosko?
    A przecież, skoro Chrystus przyszedł nas zbawić, uwolnić, wyzwolić, to chyba z czegoś więcej niż katar sienny i kilka „naturalnych” błędów i pomyłek. Przecież jeśli w tak bestialski sposób został zamordowany, to nie dla tych paru „drobnych potknięć”. I jeśli przyszedł mnie zbawić, i uwolnić ... to muszę uznać, że „chciał mnie uwolnić i od czegoś”, bo skoro nie mam grzechu, to On mnie nie ma od czego zbawiać i uwalniać!
    A ponadto nie wymażemy z Ewangelii takich tekstów, jak ten dzisiejszy i nie zagłuszymy głosu sumienia powtarzającego nam w głębi naszego ducha: "Jeśli się nie nawrócisz ..."
    Nie zwlekaj więc, bo może nie będzie już innej okazji ...
    Można także wybrać następujący formularz mszalny z III Niedzieli Wielkiego Postu
    Czytania:

    1 - Wj 17,3-7
    2 - Rz 5,1-2.5-8
    Ew - J 4,5-42
    Wj 17:3-7

    Ale lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia? Mojżesz wołał wtedy do Pana i mówił: Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie! Pan odpowiedział Mojżeszowi: Wyjdź przed lud i weź kilku ze starszych Izraela ze sobą. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś Nil, i idź. Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie. Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej. I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i wystawiali Pana na próbę, mówiąc: Czy też Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?
    Rz 5:1-2.5-8
    Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu uzyskaliśmy przez wiarę dostęp do tej łaski, w której trwamy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami.
    J 4:5-42
    Przybył więc do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które /niegdyś/ dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła /tam/ kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: Daj Mi pić! Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności.
    Na to rzekła do Niego Samarytanka: Jakżeż Ty będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? Żydzi bowiem z Samarytanami unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: O, gdybyś znała dar Boży i /wiedziała/, kim jest Ten, kto ci mówi: Daj Mi się napić - prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej. Powiedziała do Niego kobieta: Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie i jego bydło?
    W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskającej ku życiu wiecznemu. Rzekła do Niego kobieta: Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. A On jej odpowiedział: Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj. A kobieta odrzekła Mu na to: Nie mam męża. Rzekł do niej Jezus: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą.
    Rzekła do Niego kobieta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga. Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.
    Rzekła do Niego kobieta: Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko. Powiedział do niej Jezus: Jestem Nim Ja, który z tobą mówię. Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Jednakże żaden nie powiedział: Czego od niej chcesz? - lub: - Czemu z nią rozmawiasz? Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła tam ludziom: Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?
    Wyszli z miasta i szli do Niego. Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: Rabbi, jedz! On im rzekł: Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie. Mówili więc uczniowie jeden do drugiego: Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia? Powiedział im Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa? Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem żąć to, nad czym wyście się nie natrudzili. Inni się natrudzili, a w ich trud wyście weszli.
    Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: Powiedział mi wszystko, co uczyniłam. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego słowo, a do tej kobiety mówili: Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata.
    Pragnienie i głód
    Czy zastanawiałem się kiedyś nad tym "czym różnię się od zwierzęcia?" Zwierzę kiedy jest głodne szuka pożywienia - ja też, kiedy jest spragnione, szuka wody - ja też. Kiedy jest zmęczone szuka odpoczynku - ja też, kiedy jest mu gorąco szuka cienia - ja też. Zwierzę, kiedy jest przestraszone ucieka - ja też. Kiedy jest chore szuka lekarstwa, to jest "wpisane" w jego instynkt - ja też. Czym więc różnię się od zwierząt? Czy wszystkie moje potrzeby to głód, pragnienie, potrzeba odpoczynku, konieczność przedłużenia gatunku? Czy całe moje życie ma się sprowadzać tylko do zaspokajania tych fundamentalnych potrzeb organicznych? Czy też jest we mnie głód większy, pragnienie głębsze, potrzeby bardziej ludzkie, czy tylko zwierzęce?
    Jezus, rozmawiający z samarytanką u studni uświadamia jej właśnie to głębsze, ludzkie pragnienie, a po powrocie Apostołów również im, uświadamia istnienie bardziej podstawowego głodu. Nie może się człowiek ograniczyć tylko do zaspokajania jedynie zwierzęcych potrzeb i pragnień, jeśli chce być czymś więcej niż jednym z naczelnych ssaków. Jest rzeczą dla człowieka nieodzowną uświadomienie sobie: "JAKI JEST JEGO PRAWDZIWY GŁÓD I PRAWDZIWE PRAGNIENIE? Co -tak naprawdę- może zaspokoić moje pragnienia? W przeciwnym wypadku, pozostanie na poziomie zaspokajania rudymentarnych potrzeb i instynktów. Co więcej, musi człowiek również odkryć, gdzie i w jaki sposób może zaspokoić swoje ludzkie, metafizyczne potrzeby. Kiedy Jezus mówi: "Ja jestem Źródłem Wody Żywej", "Ja jestem Chlebem Życia Wiecznego", chce nam w ten sposób otworzyć oczy na nasze prawdziwe potrzeby, na nasz prawdziwy głód i pragnienie. Nie można uciekać przed tego rodzaju pytaniami i dylematami. Nie można zasłaniać się brakiem czasu i zmęczeniem. Nie można udawać, że problem nie istnieje, że go nie ma, że jeszcze mam czas, bo na starość będę się nad tym zastanawiał, a teraz muszę "robić pieniądze i ciężko zarabiać na życie". Na jakie życie? Konia, czy osła? Jeśli bowiem zaspokajam tylko swoje organiczne potrzeby, to niczym nie różnię się od tych dwóch -poczciwych- zwierzątek, których aspiracje nie sięgają poza pełny i obfity żłób.
    Panie, daj mi Wody Żywej ...
    Panie, nakarm mnie Chlebem życia ...
    Panie, nie daj mi być tylko ciężko pracującym koniem, lub osiołkiem.

    Kazanie do druku znajdziesz TUTAJ

    54396 :: godzina 17:11.42
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    6/3/2010
    :: III Niedziela Wielkiego Postu


    - kazanie rekolekcyjne
    - homilia
    - kazanie pasyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Wj 3,1-8a.13-15
    Psalm resp.: Ps 103, 1-2. 3-4. 6-7. 8+11 (R.: 8a )
    II czytanie: 1Kor 10,1-6.10-12
    Werset: Mt 4,17
    Ewangelia: Łk 13,1-9

    Jestem, Który Jest ...

    Bóg objawiający się Mojżeszowi w krzaku ognistym objawia mu także swoje Najświętsze Imię "JAM JEST, KTÓRY JEST". Bóg sam o sobie mówi, że Jest. Filozofowie rozpoznają w tym objawieniu najgłębszą prawdę o metafizycznej istocie Boga, Który jest Bytem par excellance, IPSUM ESSE SUBSISTENS. Ale jednocześnie tenże sam, Niepojęty Bóg jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka, Bogiem Jakuba i Bogiem naszym, Ojcem pełnym miłosierdzia i przebaczenia, Który "nie chce śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i miał życie w obfitości". Jezus w dzisiejszej Ewangelii właśnie o takim Bogu mówi. Tenże sam, Niepojęty i Nieskończony Bóg pochyla się nad ludzką biedą i pragnie jedynie wzrostu i zbawienia dla każdego. Tylko, że to zbawienie nie będzie nam dane na siłę i wbrew naszej woli. Tylko, że do osiągnięcia tegoż zbawienia potrzeba nie tylko zbawczej woli Boga samego, ale także mojej woli i mojego nawrócenia. I na to właśnie oczekuje pokornie Nieskończony, Niepojęty Bóg, Który stworzył nas bez nas, ale bez nas zbawić nas nie może. Wielki Post to czas, który został nam dany abyśmy sobie tę właśnie prawdę uświadomili.

    Bóg nie czeka na nasze potknięcia. On nie jest Bogiem mściwym i bezlitosnym egzekutorem, ale szanując daną nam wolność, nigdy tej wolności nam nie odbierze, nawet jeśli któryś z nas wybierze potępienie. On sam gotów jest cierpieć widząc jak Jego miłowane stworzenie od Niego odchodzi coraz dalej, ale szanując daną mi wolność nigdy nie zmusi mnie do nawrócenia.

    I to jest ryzyko Boga, Który Jest.

    Można także wybrać następujący formularz mszalny z III Niedzieli Wielkiego Postu

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Wj 17,3-7
    Psalm resp.: Ps 95(94), 1-2. 6-7ab. 7c-9 (R.: por. 7c-8a)
    II czytanie: Rz 5, 1-2. 5-8
    Werset: J 4,42.15
    Ewangelia: J 4,5-42

    Woda żywa

    Pracując prawie 15 lat w Afryce, niejednokrotnie miałem okazję doświadczyć czym naprawdę jest dobra woda, jak wiele znaczy ona dla ludzi, którzy nie mają jej w kranach na bieżąco i pod dostatkiem, którzy po wodę muszą chodzić nieraz kilometrami lub czerpać ją z brudnej i błotnistej kałuży, albo używać (jak na Komorach) do mycia, a nawet do gotowania słonej wody morskiej.
    My sami, żyjący w coraz bardziej zanieczyszczonym środowisku, kupujący wodę w butelkach, doświadczamy również wartości i znaczenia tego symbolu. Woda - symbol życia, to także symbol dobrobytu i błogosławieństwa, to symbol czystości i zaspokojenia podstawowych potrzeb człowieka.
    Dlatego Mojżesz uderzający na pustyni w skałę, z której wypływa dobra woda i Chrystus Źródło wody żywej to nie tylko symbole, to coś więcej. To sam Bóg objawiający się swojemu ludowi, to Bóg Źródło życia.

    Nie bez przyczyny Jan Paweł II w swoim Tryptyku Rzymskim pisze:

    „Zatoka lasu zstępuje
    w rytmie górskich potoków...
    Jeśli chcesz znaleźć źródło,
    musisz iść do góry, pod prąd.

    Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj,
    wiesz, że ono musi tu gdzieś być —
    Gdzie jesteś, źródło?... Gdzie jesteś, źródło?!
    Cisza...
    Strumieniu, leśny strumieniu,
    odsłoń mi tajemnicę
    swego początku!
    (Cisza — dlaczego milczysz?
    Jakże starannie ukryłeś tajemnicę twego początku.)
    Pozwól mi wargi umoczyć
    w źródlanej wodzie
    odczuć świeżość,
    ożywczą świeżość.


    A my wiemy, że Chrystus jest właśnie owym Źródłem Życia, w którym mogę umoczyć wargi, jak w źródlanej wodzie i odczuć ożywczą świeżość.

    Panie daj mi wody żywej!

    54392 :: godzina 9:14.05
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    6/3/2010
    :: sobota II tygodnia Wielkiego Postu


    -> kazanie rekolekcyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Mi 7, 14-15. 18-20
    Psalm resp.: Ps 103(102), 1-2. 3-4. 9-10. 11-12 (R.: por. 8a)
    werset: Łk 15, 18
    Ewangelia: Łk 15, 1-3. 11-32

    Nawrócenie to twoja decyzja

    Nieraz nam się wydaje, że Pan Bóg będzie na siłę zabiegał o nasze nawrócenie, bez względu na to co byśmy my sami zrobili. I tak jest rzeczywiście. On nie oszczędził nawet swojego Syna, (Rz 8:32) ale ... ostateczna decyzja należy jednak do ciebie i do mnie osobiście. Nie mógł miłosierny ojciec z dzisiejszej Ewangelii okazać miłosierdzia swojemu synowi, nie mógł rzucić mu się na szyję i obdarzyć go swoją miłością, dopóki ten był daleko. Nie może i Bóg -nawet w swojej wszechmocy- zbawić nas bez nas. Bóg mógł nas stworzyć bez nas, ale zbawić nas bez nas nie potrafi! Kto w pysze twierdzi, że nie ma grzechów nie tylko czyni Boga kłamcą (1J 1:10), ale sam odrzuca także możliwość wybaczenia i miłosierdzie.

    Obecny Papież Benedykt XVI, będąc jeszcze kardynałem powiedział w Subiaco, w 2004 roku, odbierając nagrodę św. Benedykta. „W Europie rozwijana jest obecnie kultura, która stawia się w totalnej opozycji nie tylko w stosunku do chrześcijaństwa, ale i w stosunku do każdej tradycji religijnej i moralnej ludzkości. Współczesna kultura europejska wyklucza Boga ze świadomości publicznej ..., a przyczyną tego wydaje się być nieuleczalne uczulenie współczesnego człowieka na sacrum i utrata poczucia i banalizacja grzechu i sensu nawrócenia”. Człowiek współczesny w swojej pysze nie chce słyszeć o tym, że coś zrobił źle, że potrzebuje nawrócenia i przebaczenia, że nie jest doskonały, tak jak mu się wydaje. Człowiekowi współczesnemu nie chcą przejść przez gardło słowa: „zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem bliźniego” (Łk 15:18). I dlatego nawet Bóg, Który zrobił wszystko dla zbawienia człowieka nie potrafi temuż człowiekowi okazać miłosierdzia, bo człowiek współczesny je odrzuca wraz z Miłosierdziem Ojca.

    I to jest największa katastrofa współczesnego świata.

    Nawrócenie, to ostatecznie ... twoja osobista decyzja ...

    54390 :: godzina 8:18.49
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    5/3/2010
    :: piątek II tygodnia Wielkiego Postu


    - kazanie rekolekcyjne
    - Droga Krzyżowa

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Rdz 37, 3-4. 12-13a. 17b-28
    Psalm resp.: Ps 105(104), 16-17. 18-19. 20-21 (R.: por. 5a)
    werset: J 3,16
    Ewangelia: Mt 21, 33-43. 45-46

    Centralne wydarzenie historii ludzkości

    Józef, najmłodszy z synów Izraela (Jakuba) jest archetypem Jezusa, który cierpi dla zbawienia swojego ludu. Sprzedany w niewolę za 20 sztuk srebra miał w przyszłości przyczynić się do ocalenia Ludu Bożego. Ewangelia w sposób jeszcze bardziej ewidentny -w przypowieści o winnicy- mówi o losie Syna Bożego, Który posłany przez Ojca ma być zabity dla zbawienia ludzi (Mt 17: 22-23; Mk 8:31). Cała zresztą liturgia Wielkiego Postu jest przygotowaniem do Misterium Paschalnego - Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.

    To co powyżej tak ładnie i gładko mi się napisało, to kilka bardzo okrągłych i teologicznie poprawnych zdań.

    I co z tego?

    Czy my zdajemy sobie z tego sprawę, że ta właśnie Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie jest absolutnym centrum, punktem kluczowym całej historii ludzkości? Nie ma, nie było i nie będzie wydarzenia większego i ważniejszego niż to, które dokonało się w Wielki Piątek na Golgocie i w niedzielę Zmartwychwstania! Czy my zdajemy sobie z tego sprawę? Zanurzeni w codzienności, uwikłani w sprawy dnia powszedniego nie mamy czasu, okazji i możliwości, aby się nad tym zastanowić, a przecież jest to wydarzenie, które i dla naszego (mojego!) życia ma i być powinno (!) punktem centralnym i szczytowym. Skoro bowiem Bóg z miłości do człowieka, Syna swego nie oszczędził, ale Go za nas (za mnie i za ciebie) wydał (J 3:16; 1J 4:9; Rz 8:3;Gal 4:4) to czyż może być dla mnie coś ważniejszego, coś bardziej znaczącego, a zarazem coś bardziej wstrząsającego?

    Co trzeba zrobić, aby ta prawda o Miłości Boga do człowieka, dotarła do mnie z całą wyrazistością i siłą? Jakich trzeba użyć środków, abym o tym fakcie pamiętał nie tylko w czasie Wielkiego Postu i Wielkanocy?

    Okrągłe, teologiczne zdania z początku komentarza nie mają żadnego sensu, jeśli Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa nie są rzeczywiście i naprawdę centrum mojego życia.

    54387 :: godzina 2:05.38
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    5/3/2010
    :: czwartek II tygodnia Wielkiego Postu

    kazanie rekolekcyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Jr 17,5-10
    Psalm resp.: Ps 1, 1-2. 3. 4 i 6 (R.: por. Ps 40(39), 5a)
    werset: Łk 8,15
    Ewangelia: Łk 16, 19-31

    Bogactwo zaślepia

    Największym niebezpieczeństwem współczesnego człowieka jest pełne pychy przekonanie, że jest samowystarczalny. To przekonanie, że swoimi siłami i środkami sam potrafi się zbawić widoczne jest w postawie bogacza z dzisiejszej Ewangelii, ale także w postawie innego bogacza, który stwierdził wprost: „I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” (Łk 12:15-21). Ale taka pełna pychy i zadufania postawa jest widoczna także współcześnie. Człowiek człowiekowi staje się coraz bardziej wilkiem. Bogaci stają się coraz bogatsi, a ubodzy coraz biedniejsi. Według raportu ONZ za 2003 rok, 250 najbogatszych ludzi świata posiada tyle, co biedniejsza połowa ludzkości (ponad 3 miliardy ludzi). Jednych stać na diamentową obrożę za 50 tysięcy dolarów dla ulubionego pieska, a jednocześnie na świecie co 4 sekundy ktoś umiera z głodu. W 2003 roku kraje bogate przekazały na pomoc dla ubogich zaledwie 0,25% swojego dochodu. To nie są nawet okruchy spadające ze stołu bogaczy! A wystarczy przecież spojrzeć na to, co dzieje się w naszym społeczeństwie, gdzie w tej samej rodzinie jednych stać na luksusowe zagraniczne wycieczki, podczas gdy innych nie stać na zakup zimowych butów dla dzieci. Bogactwo i dobrobyt czyni ślepymi tak wielu spośród nas. To jest jakaś przerażająca, straszliwa choroba, która dosięga wielu spośród tych, którym się powiodło. Ludzie zapominają, że do grobu nie zabiorą ze sobą nic, albo jeśli już cokolwiek, to właśnie to, co rozdali ubogim.

    Rodzą się trzy pytania:

    „Jak się ustrzec przed tą chorobą ślepoty, spowodowanej wiarą w samowystarczalność?’
    „Czy jest na tę ślepotę jakieś remedium, jakieś lekarstwo?”
    i najważniejsze: „Czy ja sam przypadkiem nie jestem już chory i ślepy?”

    54386 :: godzina 1:51.29
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    5/3/2010
    :: Św. Kazimierz Królewicz


    Św. Kazimierz był synem króla Polski Kazimierza Jagiellończyka. Urodził się w Krakowie w 1458 roku. Odznaczał się szczególną czystością ducha i miłosierdziem względem ubogich. Przy boku ojca brał czynny udział w życiu politycznym. Gorliwy czciciel Eucharystii i Najświętszej Maryi Panny, wiele czasu poświęcał na modlitwę. Po długotrwałej chorobie płuc zmarł w pobliskim Grodnie 4 marca 1484 roku. Pochowany został w Wilnie i tam w katedrze znajdują się Jego relikwie.

    W 1518 roku po klęsce Rosjan pod Połockiem uznano, że stało się tak dzięki cudownej opiece zmarłego Królewicza. W tym samym roku jego rodzony brat, król Zygmunt I Stary wysłał do Rzymu prośbę o kanonizację królewicza Kazimierza. Na początku roku 1520 papież Leon X wysłał do Polski swojego legata, Zachariasza Ferreriego, który obserwując na miejscu kult Kazimierza, napisał jego pierwszy, oficjalny żywot. W następnym roku papież przekazał biskupowi płockiemu, Erazmowi Ciołkowi bullę kanonizacyjną. Niestety, biskup zmarł we Włoszech, a dokumenty zaginęły. Dopiero w 1602 roku papież Klemens VIII wydał nową bullę i w dwa lata później w katedrze wileńskiej odbyły się uroczystości kanonizacyjne. Kiedy nieco wcześniej otwarto grobowiec Królewicza, znajdujące się tam przez 118 lat ciało świętego pozostawało w stanie nienaruszonym. Z wstawiennictwem św. Kazimierza wiązano kolejne zwycięstwa nad Szwedami (m.in. pod Kockenhausen, pod Białym Kamieniem i pod Kircholmem).

    Książe niezłomny, święty Kazimierzu,
    Królewski synu i chlubo Ojczyzny,
    Jesteś jak gwiazda, która zajaśniała
    Nad naszą ziemią.
    Żyjąc na świecie, ale nie dla świata,
    Wybrałeś drogę pokornej miłości
    Wiedząc, że tylko w Bogu jest wesele
    I pełnia szczęścia.
    Jakże jest trudno wzgardzić zaszczytami
    I w głębi serca pozostać ubogim,
    Jakże niełatwo wśród młodości pokus
    Zachować czystość!
    Naucz nas, książę, szukać woli Pana
    I czułą matkę znajdować w Maryi;
    Ona niech raczy oba twe narody
    Ogarnąć płaszczem.
    Módl się za nami, święty Królewiczu,
    Bo chcemy z Tobą w niebieskiej ojczyźnie
    Pieśnią wdzięczności wielbić Boga w Trójcy
    Przez wszystkie wieki. Amen

    Więcej tutaj

    54385 :: godzina 1:42.30
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    3/3/2010
    :: konfrontacja ...


    Obserwując ewolucję poczynań polityków i mediów na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat w Europie i Ameryce Północnej uzasadniona wydaje się konkluzja, że zbliża się czas otwartej konfrontacji świata mediów, biznesu i władzy ze światem wartości moralnych i religii lub krótko Kościołem. Czas konfrontacji to czas, kiedy trzeba się będzie jasno, klarownie i zdecydowanie opowiedzieć za lub przeciwko Kościołowi i Chrystusowi. Kościół, a co za tym idzie i Chrystus jest coraz bardziej zajadle atakowany za Jego niewzruszone poglądy moralne i etyczne. Jest atakowany nie tylko przez Jego zdeklarowanych przeciwników – ateistów, racjonalistów, antyklerykałów ale i przez liberałów wewnątrz samego Kościoła.

    Oni już dawno przestali wierzyć w cokolwiek poza swoim własnym przewrotnym i zdegenerowanym rozumem i stworzyli sobie religię „domowej roboty”, na swój własny użytek. Jest to religia bez Boga, bez moralności, religia bogatych, aroganckich i pewnych siebie zarozumialców, którzy nigdy nie mogli zaakceptować Boga, Który człowieka nieskończenie przewyższa i ośmiela się czegoś od człowieka żądać, coś nakazywać lub zakazywać. Jest to religia bez przykazań, bez jakichkolwiek ograniczeń, gdzie jedyną reguła postępowania jest zaspokajanie wszystkich, nawet najbardziej przewrotnych zachcianek. Jest to religia przewrotnej „tolerancji”, religia, dobrego samopoczucia, religia wygodnego i luksusowego życia, religia egoistycznego hedonizmu. W takiej religii aborcja, eutanazja, homoseksualizm, eksperymenty genetyczne są absolutnie dozwolone i pochwalane, bo liczy się tylko przyjemność, samozadowolenie, bezpośrednia gratyfikacja.

    Prorokami tej religii są liberalni dziennikarze, jej męczennikami „prześladowani” geje, a jej kapłanami permisywnie nastawieni księża, a nawet biskupi. To oni najlepiej wiedzą co jest dobre a co złe. Żaden z nich nie mógłby zostać papieżem, bo straciłby przywilej nieomylności. Papież bowiem nie jest nieomylny w sprawach wiary i moralności, chociaż oni sami są. Początki tych radykalnych przemian i apostazji można znaleźć w holenderskiej rewolucji religijnej lat 50 i 60-tych, liberalizmie lat 50-tych w diecezji Bostońskiej i rewolcie wielu członków kościoła, nie wyłączając wielu północnoamerykańskich biskupów po Soborze Watykańskim II a szczególnie po Encyklice Pawła VI „Humanae Vitae” .

    Nadchodzą szybko czasy, kiedy każdy będzie się musiał zdecydowanie opowiedzieć ZA lub PRZECIW Chrystusowi, za lub przeciw Kościołowi.

    54375 :: godzina 10:34.45
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    2/3/2010
    :: środa II tygodnia Wielkiego Postu


    -> kazanie rekolekcyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Jr 18,18-20
    Psalm resp.: Ps 31(30), 5-6. 14. 15-16 (R.: 17b)
    werset: J 8,12b
    Ewangelia: Mt 20, 17-28

    Dwie drogi

    Dzisiejsze czytania przedstawiają nam dwie drogi, jakie otwierają się przed każdym z nas. Jedna z nich to droga „władców i wielkich tego świata, którzy dają odczuć swą władzę” (Mt 20:25; Mk 10:42). To droga tych, którzy knują, spiskują, prowadzą politykę, to droga tych, którzy prześladowali Jeremiasza i tych, którzy ostatecznie ukrzyżowali Chrystusa. Tę drogę i my znamy z naszej codzienności. To droga ludzi butnych, zarozumiałych, aroganckich i przewrotnych, robiących interesy i karierki. Tacy ludzie nigdy nie zrozumieją Dobrej Nowiny i Jej najgłębszego posłannictwa. To droga wiodąca –ostatecznie- do nikąd, droga pychy, egoizmu, pogardy dla innych. I druga droga, proponowana przez Chrystusa, droga pokory, droga służby innym, droga ostatnich niezaszczytnych miejsc. Droga pogardzana i niedoceniana we współczesnym świecie, lekceważona a nawet wyśmiewana. To droga Jeremiasza, droga Izajasza, droga proroków, droga św. Jana Chrzciciela i droga samego Chrystusa, „Który uniżył samego siebie przyjąwszy postać sługi” (Flp 2:6-8)

    Oczywiście ta pierwsza wydaje się bardziej pociągająca i bardziej ludzka, współgrająca z naszą potrzebą akceptacji i samo-potwierdzenia. Ta druga wydaje się iść pod prąd nie tylko współczesnej modzie, ale zaprzeczać naszemu ludzkiemu pragnieniu bycia kimś, a nawet negować zdrowy rozsądek. Tylko, że tak na dobrą sprawę, to cała Ewangelia jest zaprzeczeniem zdrowego rozsądku. Bo cóż powiedzieć o propozycji Chrystusa: „Kto chce iść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż ...” (Łk 9:23) albo o tym -wcale nie zdroworozsądkowym- stwierdzeniu: „kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je” (Mt 16:25). Co powiedzieć o Mistrzu, Który umywa nogi swoim uczniom (J 13:1-16)? Co w końcu powiedzieć o Bogu, Który pozwala się człowiekowi przybić do krzyża? Gdzie tu zdrowy rozsądek i gdzie ludzka logika?
    Ty także masz dwie drogi przed sobą ... którą wybierzesz?

    54374 :: godzina 20:34.18
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    2/3/2010
    :: wtorek II tygodnia Wielkiego Postu


    kazanie rekolekcyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Iz 1,10.16-20,27-28.31
    Psalm resp.: Ps 50(49), 8-9. 16bc-17. 21 i 23 (R.: por. 23b)
    werset: Ez 18,31
    Ewangelia: Mt 23, 1-12

    Pokora

    Bardzo trudne słowo: „pokora”, kojarzy nam się zazwyczaj z nieudolnością i słabością, z nijakością i biernością. A ono jest właśnie tematem przewodnim dzisiejszych czytań. Pokora nie jest pojęciem popularnym w naszej cywilizacji, nastawionej raczej na błyskotliwą karierę i krzykliwą reklamę. Kto nie umie się zareklamować, nic nie osiągnie i będzie zawsze wlókł się w ogonie. Trzeba umieć docenić swoją wartość, trzeba umieć ukryć swoje słabości, a nawet przedstawić je jako pozytywy. Pokora, to cnota pogardzana i zapomniana w świecie szybkiego sukcesu.

    A przecież św. Teresa z Avilla powiedziała, że „pokora jest potrójną prawdą; prawdą o mnie wobec Boga, wobec bliźniego i wobec samego siebie”. Pokora więc nie umniejsza moich wartości, ale też nie przedstawia negatywów jako czegoś pozytywnego. Tylko w pokornej prawdzie o sobie samym mogę dostrzec wszystkie moje zalety, a dostrzeżone wady skorygować. W przeciwnym wypadku narażam się na niebezpieczeństwo życia w zakłamaniu. I to właśnie zarzuca Chrystus w dzisiejszej Ewangelii słuchającym Go faryzeuszom, życie w zakłamaniu! To jest także niebezpieczeństwo współczesnego człowieka żyjącego w świecie nastawionym na spektakularny sukces.

    Co więcej, pokora ustawia właściwą hierarchię wartości. Człowiek pokorny zna swoje zalety i umie je wykorzystać, ale także zna swoje wady i chce je korygować, bo wie, że zawsze jest jeszcze więcej tego, co powinien naprawić, niż tego co już osiągnął. Tak rozumiana pokora ustawia dobra duchowe i ludzkie przed materialnymi, ustawia drugiego człowieka przede mną samym, a na pierwszym miejscu ustawia przede wszystkim Boga. Jest to dokładnie odwrotnie do tego co widzimy w dzisiejszym świecie, gdzie najpierw jestem ja, później ewentualnie inni, a gdzieś na szarym końcu, prawie niezauważalny, Bóg. A efekty takiej -opartej na pysze aroganckiej gradacji- są wszędzie dostrzegalne. Czy nie warto przemyśleć i przemeblować swojego życia kierując się właśnie pokorą (która jest prawdą), a nie pychą, która jest życiem w zakłamaniu? (Iz 57:15; Jk 4:6)

    54366 :: godzina 8:00.49
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    1/3/2010
    :: poniedziałek II tygodnia Wielkiego Postu

    kazanie rekolekcyjne

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Dn 9,4b-10
    Psalm resp.: Ps 79(78), 8. 9. 11. 13 (R.: por. Ps 103(102), 10a)
    werset: Am 5,14
    Ewangelia: Łk 6, 36-38

    Miłosierdzie

    W encyklice „Dives in Misericordia” ("Bogaty w miłosierdziu swoim Bóg") wydanej ponad 25 lat temu, Papież Jan Paweł II przypomina, że Miłość jest większa niż grzech. Mówiąc o dramacie współczesnego człowieka Papież wielokrotnie podkreśla, że nie ma sytuacji bez wyjścia i że w każdym czasie, w każdej epoce Bóg w swoim nieskończonym Miłosierdziu przychodzi człowiekowi z pomocą, o ile tylko człowiek jest zdolny uznać swoją słabość i grzeszność. Rolę Miłosierdzia Bożego w życiu chrześcijanina uwypuklają także ustanowione przez tegoż Papieża kult i święto Bożego Miłosierdzia, które obchodzić będziemy w I niedzielę po Wielkanocy.

    Jednak oczekiwanie i nadzieja Bożego Miłosierdzia -jak wskazują dzisiejsze czytania liturgiczne- nie może być czekaniem na cud. Oczekując miłosierdzia, sami to miłosierdzie musimy świadczyć i okazywać innym. Miłosierdzie nie jest wyrazem słabości, ani fałszywie rozumianej postawy tolerancji i zgadzania się na zło. Okazując miłosierdzie, przebaczając, darując nie zgadzam się na zło i zło potępiam, ale daruję i przebaczam człowiekowi. Oczywiście takie przebaczenie domaga się najpierw i przede wszystkim jasnego i klarownego osądu moralnego. Osądzając jednak czyny nie potępiam człowieka. Oczekując Bożego Miłosierdzia sam także poddaję się temu jasnemu osądowi etycznemu i widzę ogrom swoich grzechów, tak jak pokazuje to pierwsze dzisiejsze czytanie. Tylko wtedy „bogaty w miłosierdziu swoim Bóg” może mi to miłosierdzie okazać.

    Przypowieść o miłosiernym ojcu (Łk 15:11-32), czy przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10:30-37) doskonale ukazuję ideę przewodnią dzisiejszych czytań. Bądź i ty miłosierny, abyś sam mógł miłosierdzia dostąpić.

    komentarz alternatywny

    nie potępiaj ...

    Nie osądzaj ! Nie potępiaj innych tak pryncypialnie i zdecydowanie.
    Ja widzę to, czego ty nie widzisz.
    Ja widzę serce człowieka.
    I wielu spośród tych, których ty potępiasz i niszczysz miażdżącą krytyką, ja widzę zdecydowanie lepiej niż ciebie. (Mt 7:1-5).
    Obyś się nie zdziwił -w dniu sądu- widząc po mojej prawej stronie, zdążających ku niebu tych, których ty tak zdecydowanie potępiłeś, kiedy jednocześnie ty sam znajdziesz się wśród potępionych. (Mt 25:31-46)

    Obyś się nie zdziwił, bo „miarą jaką ty mierzysz taką samą i tobie odmierzą”. (Mk 4:24;

    Nie potępiaj, nie wydawaj tak jednoznacznych i niszczących sądów, tylko na podstawie domysłów i plotek, bo może się okazać, że sądzisz surowiej ode mnie (Jk 4:11-12), ale sądzisz nie innych lecz właśnie siebie samego.

    54363 :: godzina 1:13.30
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    27/2/2010
    ::


    Sejm szykuje ustawę, zgodnie z którą nie sąd, lecz pracownik socjalny zdecyduje, czy zabrać dziecko rodzicom

    Adres strony internetowej, na której można wysłać protest przeciwko projektowi ustawy uderzającej w polskie rodziny:
    TUTAJ

    Głosowanie w Sejmie 5 marca.

    5 marca Sejm RP ma przyjąć nowelizację
    Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie , która narusza podstawowe wolności obywatelskie

    Jej założenia to m.in.:

    1) Pracownik socjalny ma prawo odbierania dzieci z domu, bez wyroku sądu.

    2) W każdej gminie powstaną zespoły monitorujące nie tylko rodziny, w których występuje przemoc, lecz także przemocą zagrożone. Do ich uprawnień należeć będzie m.in.: zbieranie i przetwarzanie wrażliwych danych (takich jak np. przebyte choroby) o sprawcach przemocy i ich rodzinach, także bez ich zgody (!)

    3) Na podstawie jednego donosu, każdej rodzinie będzie mogła zostać założona tzw. Niebieska Karta, także bez zgody osoby dorosłej dotknietej przemocą, a komisja złożona z 7 osób (m.in. przedstawicieli organizacji pozarządowych, edukacji, służby zdrowia) będzie gromadziła dane o rodzinie, obradowała o sposobach rozwiązania jej problemów i wdrażała je w rodzinach.

    4) Rozszerza się definicję przemocy. Poradnik pracownika socjalnego precyzuje, że przemocą jest: dawanie klapsów, "zawstydzanie", "krytykowanie" np. "krytykowanie zachowań seksualnych" - co powoduje, że każdy rodzic podejmujący normalne działania wychowawcze, może być oskarżony o przemoc.
    5)Buduje sie gigantyczną strukturę urzędniczą: od Krajowego Koordynatora do spraw Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, w randze ministra, przez wojewódzkich koordynatorów, po tzw. zespoły interdyscyplinarne w każdej gminie. W sytuacji gdy nie ma ani ministra ds. rodziny, ani nawet programu polityki rodzinnej.
    Ustawodawca przewiduje, że problem przemocy dotyczy 50% rodzin w Polsce. Oznacza to, że połowa społeczeństwa ma zostać objęta systemem inwigilacji, poza kontrolą wymiaru sprawiedliwości.
    Przepisy ustawy są niezgodne z Konstytucją RP, która mówi Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. (art. 47) ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu (art. 48 ust. 2)

    Przepisy są niezgodne z prawem międzynarodowym. Konwencja o prawach dziecka ONZ, mówi w art. 9:
    1. Państwa-Strony zapewnią, aby dziecko nie zostało oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli, z wyłączeniem przypadków, gdy kompetentne władze, podlegające nadzorowi sądowemu zdecydują, że takie oddzielenie jest konieczne.

    I jeszcze opinia ks. Artura Stopki z "Gościa Niedzielnego":

    "Sejm szykuje ustawę, zgodnie z którą nie sąd, lecz pracownik socjalny zdecyduje, czy zabrać dziecko rodzicom. Czytając taką informację trudno uniknąć skojarzeń z pojawiającymi się co jakiś czas w polskich środkach przekazu alarmującymi wiadomościami o decyzjach niemieckich Jugendamtów, które odbierają dzieci rodzicom na przykład za to, ze mówią do nich po polsku. Natychmiast rodzi się również skojarzenie ze sprawą małej Róży z Błot Wielkich, w sprawie której budzące kontrowersje decyzje podejmował sąd, a nie urzędnik w trybie administracyjnym. A co by było, gdyby wtedy decyzja leżała w rękach pracownika socjalnego, a nie sądu? Czy naprawdę ci ludzie są odpowiednio przygotowani do podejmowania tak odpowiedzialnych i mających ogromna wagę decyzji, skoro nawet sędziowie maja z tym czasami problemy? A przede wszystkim, czy w demokratycznym państwie prawa tak istotne decyzje dotyczące losu wielu ludzi należy składać w ręce urzędników?

    Szykowana ustawa może bardzo mocno ingerować w życie rodzin. Jak wynika z medialnych zapowiedzi, ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie może wprowadzić między innymi sankcje prawne za stosowanie przez rodziców przemocy psychicznej wobec dzieci. Ale, jak zwraca uwagę dr Andrzej Kołakowski, pedagog z Uniwersytetu Gdańskiego, projekt deprecjonuje rodzinę i sam proces wychowania, ponieważ zabrania nie tylko klapsa. W załączniku do ustawy bicie czy duszenie ustawiono w jednym szeregu z krytyką dziecka. To stwarza pole do sporych nadużyć. Może się okazać, że zwykłe upomnienie za złe oceny, to poniżanie i prześladowanie dziecka.

    Polskie państwo oraz obowiązujące w nim prawo powinny w coraz większym stopniu sprzyjać rodzinie. Nie przez wchodzenie w jej sprawy z butami, lecz przez tworzenie warunków do tego, aby rodzina mogła się rozwijać i czuć bezpiecznie.Okazuje się, że zamiast przyspieszyć wprowadzenie tego typu rozwiązań, najpierw skupiono się na zwiększeniu możliwości ingerencji państwa w życie rodziny. „Państwo nieobecne tam, gdzie obecne być powinno, jest równie niewiele warte, co państwo nadobecne tam, gdzie go w ogóle (albo niemal w ogóle) być nie powinno” - stwierdził Piotr Gabryel, komentując w „Rzeczpospolitej” proponowane zapisy ustawowe. Ma rację."

    54354 :: godzina 20:34.19
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum
    27/2/2010
    :: II Niedziela Wielkiego Postu – C



    Rdz 15,5-12.17-18

    I poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić; potem dodał: Tak liczne będzie twoje potomstwo. Abram uwierzył i Pan poczytał mu to za zasługę. Potem zaś rzekł do niego: Ja jestem Pan, który ciebie wywiodłem z Ur chaldejskiego, aby ci dać ten oto kraj na własność. A na to Abram: O Panie, mój Boże, jak będę mógł się upewnić, że otrzymam go na własność? Wtedy Pan rzekł: Wybierz dla Mnie trzyletnią jałowicę, trzyletnią kozę i trzyletniego barana, a nadto synogarlicę i gołębicę. Wybrawszy to wszystko, Abram poprzerąbywał je wzdłuż na połowy i przerąbane części ułożył jedną naprzeciw drugiej; ptaków nie porozcinał. Kiedy zaś do tego mięsa zaczęło zlatywać się ptactwo drapieżne, Abram je odpędził. A gdy słońce chyliło się ku zachodowi, Abram zapadł w głęboki sen i opanowało go uczucie lęku, jak gdyby ogarnęła go wielka ciemność. A kiedy słońce zaszło i nastał mrok nieprzenikniony, ukazał się dym jakby wydobywający się z pieca i ogień niby gorejąca pochodnia i przesunęły się między tymi połowami zwierząt. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat,

    Flp 3,17-4,1

    Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem - zagłada, ich bogiem - brzuch, a chwała - w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię - radości i chwało moja! - tak stójcie mocno w Panu, umiłowani!

    Łk 9,28-36

    W jakieś osiem dni po tych mowach wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie! W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli.


    Przemienienie na Górze Tabor

    Można patrzeć i nie widzieć, można słuchać i nie słyszeć, można słyszeć i widzieć, a mimo to być ślepym i głuchym wewnętrznie na to, co się widzi i słyszy. I tak jest chyba w wypadku wielu współczesnych zobojętniałych chrześcijan. Tak chyba zresztą było i w wypadku Apostołów; Piotra, Jana i Jakuba, którzy byli przecież świadkami niezwykłego wydarzenia, widzieli i słyszeli, a przecież nie zrozumieli i nie rozumieli jeszcze bardzo długo. "Dobrze, że tu jesteśmy ..." - mówi Piotr w zachwycie. "Zostańmy tutaj, bo tak nam tu dobrze". Jakże wielu chrześcijan dzisiejszych szuka w religii tylko takich właśnie zachwytów i uniesień? Ale kiedy przychodzą chwile próby ich wiary, kiedy trzeba zdać egzamin moralny z głębi tego, w co wierzą, to tak szybko zapominają o zachwytach i są zdziwieni, uciekają, odchodzą, jak Piotr w czasie męki i ukrzyżowania.

    Można patrzeć i nie widzieć, można słuchać i nie słyszeć, można być ślepym i głuchym wewnętrznie ... I dlatego może trzeba abyśmy zrozumieli, co chce nam powiedzieć Bóg Ojciec w słowach: "To jest Syn mój wybrany, Jego słuchajcie". Chrystus ma nam na pewno coś do powiedzenia i to na pewno coś głębszego i bardziej substancjalnego, niż tylko powierzchowne zachwyty i uniesienia. Chce nam mówić o miłości, ale o miłości wymagającej i nie sentymentalnej, chce mówić o przebaczeniu i o zbawieniu, ale nie na siłę i wbrew woli człowieka, chce być przyjacielem i bratem, ale nie narzucającym się i raczej szanującym wolność ludzkiego wyboru. Chce nam powiedzieć o niebie i tam nas doprowadzić, ale nie w sposób naiwny i czułostkowy. Chce nas zaprowadzić z Góry Tabor - góry przemienienia na Górę Kalwarię. Bo tylko tamtędy wiedzie droga do Góry Wniebowstąpienia, do zbawienia i szczęścia wiecznego. Czy jestem na to gotowy? Piotr był zachwycony na Górze Przemienienia, ale nieobecny na Kalwarii ... Musiał jednak i on przejść swoją Kalwarię, aby zostać już na zawsze ze swoim Mistrzem ... Góra przemienienia to tylko etap, tak jak i Kalwaria, i warto o tym pamiętać w chwilach uniesień, ale i w chwilach prób i doświadczeń.



    II Niedziela Wielkiego Postu ->
    - kazanie rekolekcyjne
    - homilia
    - Kazanie Pasyjne na II Niedzielę Wielkiego Postu

    Liturgia Słowa:

    I czytanie: Rdz 15,5-12.17-18
    Psalm resp.: Ps 26(27), 1. 7-8. 9. 13-14 (R.: por 1a )
    II czytanie: Flp 3,17-4,1
    Werset: Łk9,35
    Ewangelia: Łk 9,28-36

    oto jestem ...

    Bóg tak głęboko wchodzi w historię człowieka, że staje się jednym z nas (1Tm 2:5). A robi to nie dla siebie, nie po to, że Jemu jest to potrzebne, ale dla człowieka. On nie tylko stał się jednym z nas, On stał się, On nadal jest dla nas. Ta bliskość i obecność Boga wyraża się szczególnie w drugim dzisiejszym czytaniu, ale -na dobrą sprawę- całe Pismo Św. jest historią Boga, który jest z człowiekiem i dlaczłowieka. Kiedy Chrystus na górze Tabor objawia swoją boskość, to czyni to także dla człowieka, chcąc przygotować swoich uczniów na chwilę ostatecznej próby, ale zarazem pokazać, że oto Bóg jest z człowiekiem.

    Pozostaje jednak pytanie: „Czy ja jestem z i dla Boga? Czy jak Abraham potrafię w ekstremalnych warunkach zaufać Bogu do końca i odpowiedzieć –jak on, ojciec wierzących- oto jestem? To bycie Boga z i dla człowieka wyraziło się najpełniej w męce i śmierci Chrystusa na Krzyżu. Tutaj Bóg poszedł niejako „na całość”. Tutaj pokazał, jak bardzo jest z nami i dla nas.

    A ze strony człowieka, jaką mamy odpowiedź? Mamy Abrahama, z jego dwukrotnym „oto jestem”, mamy Samuela z jego „oto jestem przecież mnie wołałeś” (1 Sm 3:4), mamy Izajasza i jego słowa „oto jestem, poślij mnie” (Iz 6:8) i mamy Maryję z Jej pełnym zaufania „fiat, oto ja służebnica Pańska” (Łk 1:38). Czy nie warto zadać sobie pytania: „A ja? Gdzie ja jestem? Dla kogo lub dla czego jestem? Po co ostatecznie żyję?” Bo bardzo często tylko pozornie jestem, choć w rzeczywistości tylko wegetuję walcząc nawet z samym sobą.

    Św. Paweł mówi: „Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8:31) No właśnie, Bóg na pewno jest ze mną, tylko że ja sam mogę być przeciwko sobie, jeśli na Boże wołanie nie odpowiadam jak Abraham, jak Samuel, jak Izajasz, jak Maryja „oto jestem”.

    Tekst do druku TUTAJ

    54350 :: godzina 7:31.40
    Twój komentarz (podaj tytuł lub numer nowiny) lub zostaw swój komentarz na forum

    :: następne
    Zapraszam na strony:


    Refleksje o wierze

    Parafia NSPJ w Nowym Targu
    www.liturgia.org.pl/